Bitcoin – wynalazek (podobno) z Azji

Wirtualna waluta – błogosławieństwo czy zagrożenie? O bitcoinie zaczyna być głośno, w szczególności, że większość transakcji zawieranych jest w Azji.

Bitcoin pochodzi z Japoni. Jego twórcą jest rzekomo SatoshiNakamoto. Niestety to pseudonim, a prawdziwy twórca nie jest wciąż znany. Gdyby się ujawnił – natychmiast zaatakowałyby go media i … prokurator z policją. Media podejrzewają, że za tym pseudo kryje się kryje się japoński matematyk ShinichiMochizukispecjalizujący się w teorii liczb, ale pewności nie ma.

Wirtualna waluta jaką jest bitcoin w ciągu ostatnich 3 lat podbiła gospodarkę cyfrową do tego stopnia, że na świecie coraz więcej transakcji odbywa się przy jej udziale. Wartość wszystkich dziennych transakcji w Bitcoinachto tylko o 1/3 mniej niż w gigantycznym systemie Paypal.To 216 mln USD, czyli więcej niż w Western Union, ktorego marka jest znana od ponad 100 lat. Przyznam, że sam z ciekawością (i przerażeniem) obserwuje rozrastający się rynek wirtualnej waluty odkąd „pozyskałem” kilka bitcoinów w 2009 roku.

b1

źródło: Coinometrics

Bitocoin jest nie tylko wynalazkiem azjatyckim, ale również jest głównie używany głównie w Azji, Rosji i Europie Środkowej (w tym w Polsce), czyli w miejscach gdzie wiara w instytucje jaką jest państwo nie należy do szczególnie mocnej. Większość transakcji odbywa się w Japonii i Chinach, w których (do niedawnego upadku Mt Gox) funkcjonowały 2 główne portale oferujące transakcje w bitcoinach.

b2

źródło: The Wall Street Journal

Bitcoin to nie jedyna wirtualna waluta. Innymi przykładami virtual currency są litecoin, namecoin, PPcoin  – cyfrowe waluty lub inaczej kryptowaluty oparte na open-source i peer-to-peer.  Co ciekawe, w obliczu kryzysu i braku zaufania do państwa, stają się one coraz bardziej popularne, a ponieważ są walutami typu fiat, opartymi na zaufaniu (jednostka waluty jest warta określoną wartość ponieważ wierzymy, że jest coś warta) stają się alternatywą dla innych walut oferowanych przez rządy. Rodzi to rozmaite zagrożenia np. pod względem praktyk AML, o czym dalej w tym komentarzu.

b3

źródło: www.proeconomics.pl

Skąd biorą się wirtualne pieniądze? Kopie sie je w cyfrowym świecie. Jest to określane profesjonalnie mianem: „miningu”. Potrzebny jest mocny komputer i szybka karta graficzna. Taki sprzęt udostępnia swoją moc obliczeniową i liczy – uproszczając wykonuje bardzo zaawansowaną operacje matematyczną, która bardzo obciąża komputer i po pewnym czasie zostaje nagrodzona wirtualną walutą np. bitcoinem.  W tradycyjnym świecie byłby to absurd ekonomiczny – komputer, aby „wyrobić” walutę zżera prąd, wiec de facto poświęcamy tradycyjne  zasoby, aby wyprodukować cyfrowy, nie mający przeznaczenia produkt. O ile to samo robimy stawiając przykładowo stronę internetową, to jednak ze strony mamy jakiś zysk (więcej klientów, więcej zamówień, promocja itd.). Wirtualne waluty za to nie oferują wartości dodanej (nie mają wartości). Za to nie mogą zostać zlokalizowane, są trudne do podrobienia i można się nimi wymieniać globalnie – tak twierdzą autorzy projektu.

b4

źródło: China Daily

Kiedy już wirtualna waluta zostaje wygenerowana, wpada nam do naszego anonimowego portfela i można nią zapłacić np. w sklepach internetowych. Obecnie w mikropłatnościach używa się bitcentów (0,01 BTC), i milibitów (0,001). Można je też odsprzedawać, a wreszcie można nią handlować (spekulować) na giełdach wirtualnych walut. W świecie internetowej kreatywności ludzkiej bitcoin to znakomity interes… ale nie dla wszystkich. Zyskują Ci, którzy weszli do biznesu na początku, bowiem są najbliżej źródła waluty (prawdopodobnie zgromadzili najwięcej bitcoinów). Reszta to Ci, którzy wierzą w jego siłe i tym samym podbijają jego cene – wraz z „wydobyciem” kolejnych sztuk, coraz więcej bitcoinów krąży w obiegu, a tym samym wśród użytkowników jest coraz mniej „kopaczy”, a coraz więcej zwykłych posiadaczy bitcoinowego portfela, odkupujących kryptowalutę lub używając jej. Ponieważ rośnie na nie popyt (coraz więcej osób traktuje je serio), coraz większą mają oną wartość.  Do czasu…

Załóżmy, że gospodarka (transakcje, odbiorcy i kupujący) bitcoin nadal rośnie, a ilość towarów kupowanych i sprzedawanych za bitcoinsy nadal jest coraz większa, podczas gdy podaż bitcoinów najpierw zwalnia, a następnie się niemal zatrzymuje. Taka sytuacja nieodzownie doprowadzi do deflacji, czyli spadających cen w Bitcoinach, co z kolei sprawia, że ta waluta cyfrowa jest kiepskim kandydatem do pełnienia funkcji transakcyjnej, ponieważ deflacja zawsze doprowadza do przetrzymywania waluty a nie handlowania nią. Dla mnie to wygląda na… świetny model biznesowy dla projektantów waluty, którzy śmiało traktują wirtualną walutę jako „przedsiębiorstwo” przynoszące im zysk. Anonimowi wcześni minerzy to partnerzy, późniejsi managerowie, a Ci co na samym końcu dostają najgorsze warunki.

 Wirtualne waluty to eksperyment ekonomiczny – to waluty deflacyjne, a więc po wyczerpaniu „zasobów” kopania może sie okazać, że  model biznesowy Bitcoina zostanie uznany za piramidę finansową i zakazany przez instytucje państwowe. Tylko kiedy to państwo i jego urzędnicy się zorientują? W USA szybciej niż u nas.

Rozkwit wirtualnych walut oraz fala zainteresowania przedsiębiorców budowaniem na ich podstawie systemów płatniczych, mogą zostać wyhamowane przez żądania rządów, których wymogi mają na celu wyeliminować możliwości nielegalnego obrotu pieniędzmi. Może to mieć związek w szczególności z walutą Bitcoin oraz innymi podobnymi eksperymentami, które opierają się na transakcjach za pośrednictwem zdecentralizowanej anonimowej sieci komputerów na całym świecie. FinCEN (sieć do walki z przestępcami finansowymi) – jedna z jednostek Departamentu Skarbu w USA – opublikowała w marcu wytyczne, które stanowią, że wymiana wirtualnej waluty podlega takim samym wymogom dotyczącym przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy (AML) jak tradycyjne usługi przesyłania pieniędzy, np. Western Union, i próbuje zachęcać wirtualne kantory do rejestracji w agencji. Bitcoin nie jest 100% bezpieczny – jakiś czas temu nastąpiło uszkodzenie sieci bitcoin, co skończyło się ‚fork’iem’ ledgera (czyli desynchronizacją pomiędzy węzłami sieci). W wyniku takich okoliczności bitcoin podzielił się na 2 różne podsieci. Administratorzy portali (pool)zdecydowali, ratując sytuację, który fork będzie obowiązujący, a który zostanie skasowany. Osoby, które znalazły się w niewłaściwym forku (czy tez gałęzi) w pewnej części straciły pieniądze. Fakt jest taki, że Ci, którzy kontrolują główne serwery skupiające bitcoinowych ‚górników’ – kontrolują cala siec bitcoina.

Warto też pamiętać o e-złocie, pomyśle niejakiego Douglasa Jacksona. W 1999 roku „Financial Times” nazwał e-złoto pierwszą walutą, którą pokochała Sieć. Użytkownicy otworzyli 4 miliony kont. Tyle tylko, że e-złoto stało się świetnym narzędziem dla hakerów i osób obracających pieniędzmi na czarnym rynku. W 2005 roku nalot FBI na biura e-złota niemal skończył jego działanie i pokazał, że za „wirtualnością” musi coś stać (np. złoto, państwo, ziemia). Tym niemniej zabawne jest to, że w chwili obecnej materialne złoto notuje zjazd na giełdach, a wirtualny bitcoin bije wszelkie rekordy popularności (powyżej 1000USD za szt.). Dlaczego? Wystarczy zapytać anonimowoanalityków bankowych. Okazuje się że to banki spekulują bitcoinami, uważając je za świetne narzędzie do pomnożenia aktywów.

b5

źródło: Financial Times

Mimo, że w Azji bitcoin staje się coraz popularniejszy – używają go Alibaba, Baidu, Chiny oficjalnie poinformowały za pomocą komunikatu na stronie internetowej, że bitcoin nie jest godny zaufania i obowiązuje zakaz używania go przez instytucje państwowe. Osoby prywatne mogą go używać, mając świadomość ryzyka jakie ponoszą. Fragmenty notki:

Bitcoin to nie jest pieniądz, bowiemod strony prawnej nie ma żadnego zamocowania, tak jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnych walut, jest raczej wirtualnym produktem”. Chińczycy są świadomi zagrożenia, gdy w notce czytamy dalej: „waluta ta nie powinna i nie może funkcjonować oficjalnie na naszym rynku.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.