kapitał ludzki

Czemu Anglia zakwitła, a Chiny drzemały

Żyjemy w bezprecedensowych czasach, w okresie, w którym doświadczamy wzrostu naszego dochodu per capita. Oznacza to, że każde kolejne pokolenie żyje lepiej od poprzedniego, a nasz standard życia wciąż rośnie. Jednak jeszcze bardzo niedawno, w wieku XIX, świat nigdy wcześniej nie słyszał o długoterminowym wzroście dochodu per capita, który to rozwój z czasem zaczęto nazywać nowoczesnym wzrostem gospodarczym. Jaki czynnik uległ tak nagłej zmianie w naszej historii gospodarczej, by umożliwić tak doniosłą eksplozję postępu technologicznego i dochodu? Pojawia się także pytanie, czemu ten wzrost został zapoczątkowany na małej wysepce na zachodnich rubieżach Eurazji, a nie w potężnym i ludnym imperium chińskim?

Zasoby kapitału ludzkiego i początki wzrostu

Istnieje niezliczona liczba teorii, które usiłują wytłumaczyć początki wzrostu gospodarczego. Jestem gorącym zwolennikiem teorii opartych o kluczową rolę akumulacji kapitału ludzkiego, a wiodącą teorią w tym obszarze jest Jednolita Teoria Wzrostu Gospodarczego, opracowana przez Odeda Galora i Davida N. Weila w ich wybitnych artykułach naukowych dostępnych tutaj i tutaj. W dużym skrócie, ponieważ teoria ta nie jest tematem obecnego artykułu, teoretyczny wkład Galora i Weila oparty jest na twierdzeniu, iż absolutna wielkość ludności była kluczowym wyznacznikiem tempa postępu technologicznego w trakcie Ery Maltuzjańskiej. Główną charakterystyką tej epoki był przekształcanie jakiegokolwiek postępu technologicznego we wzrost ludności, zamiast wzrostu dochodu per capita. To z kolei napędzało coraz szybsze tempo innowacji, tworząc pozytywne sprzężenie zwrotne przyspieszającego postępu, co ostatecznie generowało nowoczesny wzrost gospodarczy po osiągnięciu pewnego poziomu postępu technologicznego, wraz z odpowiadającym mu poziomem kapitału ludzkiego.

Tak zatem Jednolita Teoria Wzrostu Gospodarczego przewiduje, iż to najludniejsza (i jednocześnie największa) gospodarka świata maltuzjańskiego powinna pierwsza osiągnąć masę krytyczną, wymaganą do uruchomienia wzrostu. Do czasów Rewolucji Przemysłowej i przez pewien czas po jej początku, największą gospodarką świata prawie zawsze były Chiny. A jednak to najpierw Europie udało się zerwać maltuzjańskie kajdany. Innymi słowy, dowody empiryczne jasno przeczyły centralnym założeniom wiodącej teorii wzrostu, używanej do wytłumaczenia najważniejszego zjawiska w całej historii gospodarczej świata.

Zalety rozdrobnienia

W celu pogodzenia danych empirycznych z teorią, nowy artykuł autorstwa Chiu Yu Ko, Marka Koyama oraz Tuan-Hwee Sng próbuje zaproponować nowe wytłumaczenie. 

Wspomniani autorzy twierdzą, iż centralizacja polityczna Chin była, paradoksalnie, główną przewagą konkurencyjną Europy, ponieważ Stary Kontynent, charakteryzujący się daleko posuniętą polityczną fragmentacją, był wyjątkowo odporny na zewnętrzne szoki, które w Chinach objawiały się znacznymi spadkami liczby ludności i recesjami gospodarczymi w czasach kryzysu. Chociaż chińska centralizacja umożliwiała szybszy rozwój technologiczny i pozwalała na większe zaludnienie w czasach pokoju, zawirowania polityczne i wojskowe nieodmiennie cofały Państwo Środka pod względem zgromadzonego kapitału ludzkiego do poziomów, które nie sprzyjały dalszemu wzrostowi.

Główne założenie tego sposobu myślenia można opisać w następujący sposób: chociaż większa ludność sprzyja innowacyjności i szybszemu wzrostowi, centralizacja polityczna Chin oznaczała, że w czasach znacznych wojen i upadku centralnych władz, co zazwyczaj miało miejsce przy okazji upadku każdej z chińskich dynastii, Państwo Środka doświadczało dużo większych strat materialnych i ludzkich niż miało to miejsce w Europie, gdzie decentralizacja polityczna chroniła wiele części kontynentu przed kryzysem. Potwierdzają to dane z niniejszego artykułu, który porównuje liczbę zabitych w chińskich i europejskich wojnach.

anglia chiny

Jak widać na dwóch powyższych wykresach, choć Europa doświadczyła o wiele większą liczbę konfliktów między XV a XVIII wiekiem, ich liczba ofiar była o rząd wielkości mniejsza niż w Chinach. Prowadzi to do wniosku, iż zaistnienie nowoczesnego wzrostu gospodarczego nie zależy wyłącznie od absolutnej wielkości populacji, lecz również od jej zmienności.

Konsekwencje całkowitego upadku

Jak twierdzą autorzy cytowanego artykułu:

W rezultacie liczba ludności Chin doświadczała znacznych wahań w okresie przedindustrialnym i fakt ten podważał stopniową akumulację wiedzy, która odgrywa ważną rolę w przejściu do zrównoważonego wzrostu w teoretycznej literaturze, zajmującej się tą tematyką.

Twierdzimy, iż istniało kilka mechanizmów, za pomocą których negatywne szoki populacyjne w Chinach mogły powstrzymywać postęp technologiczny. Po pierwsze, wiedza techniczna zawarta była w jednostkach, zatem ogromna skala spadku liczby ludności w Chinach wiązała się ze spadkiem dostępnych zasobów wiedzy o technologii. Tak więc bardziej zmienna liczba ludności wiąże się z niższym poziomem wiedzy technicznej w porównaniu do równie wielkiej populacji, która nie doświadcza takich drastycznych zmian.

Kolejny mechanizm zawarty jest w strukturze teoretycznej opracowanej przez Aiyara et al. (2008), która służy tym autorom do wyjaśnienia okresów regresu technologicznego. Aiyar et al. (2008) twierdzą, iż wiele technologii potrzebuje pewnej minimalnej skali wydajności. Tym samym szoki, które powodują kurczenie się całego rynku, prowadzące również do spadku liczby ludności, mogą doprowadzić do regresu technologicznego. Oba powyższe wyjaśnienia są zgodne z naszą argumentacją; jeśli mechanizmy te rzeczywiście działały w opisany przez nas sposób, polityczna centralizacja nie dość, że zwiększała podatność Chin na negatywne szoki gospodarcze, lecz zmniejszała także szanse na pojawienie się nowoczesnego wzrostu gospodarczego w Azji Wschodniej.

Jest to bardzo przekonywujące wyjaśnienie zagadki początków nowoczesnego wzrostu gospodarczego, który ostatecznie pojawił się po raz pierwszy w stosunkowo małym lecz otwartym na handel kraju (w Anglii), zamiast pojawić się w na terenie oczywistego kandydata – Chin. Pomimo szybkiego tempa wzrostu ludności i zaawansowanej technologii, za każdym razem gdy Chiny pogrążały się w poważnym kryzysie, duży odsetek ludności ponosił śmierć, a wraz z nimi znikał ich kapitał ludzki. Tymczasem w Europie, nawet upadek jednego państwa nie oznaczał katastrofy całego systemu i nie wiązał się dużymi stratami kapitału ludzkiego, dzięki większej odporności rozdrobnionego systemu politycznego. Jednocześnie koszty transakcyjne w handlu, choć były wyższe niż w Chinach, były na tyle niskie by stworzyć jeden połączony europejski (a nie tylko narodowy) rynek. 

Zaopatrzona w cały europejski zasób kapitału ludzkiego i bardziej odporna na katastrofalne upadki, Europa Zachodnia mogła kwitnąć. Znamiennym jest fakt, iż to jeden z najbardziej otwartych na handel europejskich krajów, który jednocześnie korzystał z unikalnej przewagi ochrony, oferowanej przez morze, doświadczył po raz pierwszy nowoczesnego wzrostu gospodarczego. Anglia zakwitła, a Chiny nadal drzemały.

Niniejszy artykuł stanowi zredagowaną wersję oryginalnego wpisu, który po raz pierwszy został opublikowany na stronie: www.janfabisiak.com

Share Button

Powiązane wiadomości

Jedna odpowiedź

Napisz odpowiedź
  1. Marian Wojtasik
    Gru 09, 2015 - 06:22 PM

    Do: Jan Fabisiak, autor artykułu pt.: „Czemu Anglia zakwitła, a Chiny drzemały”

    Szanowny Panie, swój artykuł opiera Pan w zasadzie na teorii rozwoju gospodarczego świata pt:, Jednolita Teoria Wzrostu Gospodarczego, którego autorami są Oded Galor i David N.Weil.
    Aby podjąć dyskusję z tymi autorami należałoby mieć inną teorię, dotyczącą tej samej materii, która pozwoliłaby badać rozwój gospodarczy, zjawiska i procesy społeczne, także inne niż te, które są podstawą tej teorii. Moim zdaniem Teoria Wzrostu Gospodarczego niewiele wnosi do wymogów współczesnej ekonomii, wręcz przeciwnie, wprowadza naukowy zamęt i nadmierne uproszczenia.
    Rozwój gospodarczy, w szczególności rozwój Polski, był dla mnie swego czasu rodzajem naukowym hobby. W latach 60. ciągle jeszcze trudnych ze względu na warunki powojenne, podjąłem myśl opracowania, czy też odkrycia teorii rozwoju gospodarczego, która pozwoliłaby przyspieszyć naszą gospodarkę. Po niewątpliwie długim czasie (lata 90.) wspomniana myśl przeobraziła się w prawdziwą teorię. Ta teoria opiera się na danych historycznych, które są tak mocne jak fakt istnienia naszego życia, bo to nie z Anglii pochodzi Jan Gutenberg i nie Anglikiem był Krzysztof Kolumb odkrywca Ameryki! Te dwa nazwiska to najpotężniejsze filary jakie zna cała ludzka historia.
    I to jest teoria godna dyskusji, też jednolita i też globalna. Informuję, że moja teoria rozwoju obejmuje ok. 50 stron druku A4

    Łączę pozdrowienia
    Marian Wojtasik

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.