Co znaczy quenelle?

Antysemityzm nie jest zjawiskiem całkowicie odosobnionym, przypisywanie szczególnie innym narodom jakieś stałej, trwałej, o holistycznym charakterze świadomości, którą reprezentują wszyscy członkowie tego narodu, przekonanie, iż wszyscy „myślą w ten a nie inny sposób”, „chcą tego”, jest dość powszechne. Można uznać, że pomiędzy przypisywaniem obcym narodom pewnego określonego charakteru, zbiorowego światopoglądu a antysemityzmem istnieje związek ilościowy: od zwykłego przekonania o tym, że jakiś naród „jest jakiś” do uznania, że wszyscy jego przedstawiciele „sądzą” i „chcą” jednego, wiedzie czasami prosta droga.

Antysemityzm jako postawa społeczna i zarazem polityczna wyróżniona została w drugiej połowie XIX wieku. Za twórcę pojęcia uchodzi Wilhelm Marr, niemiecki anarchistyczny działacz i dziennikarz, zresztą sam propagujący to zjawisko. Dzisiaj może wydawać się to ze wszech miar dziwne, ale antysemityzm w oczach twórców i jego zwolenników kryjących się za nim idei, był czymś pozytywnym i we właściwy sposób opisującym rzeczywistość. Antysemityzm to coś więcej niż niechęć, wrogość, prawna i polityczna dyskryminacja względem Żydów.

Antysemityzm to światopogląd, przekonanie o nadzwyczajnych wpływach narodu żydowskiego, zazwyczaj politycznych oraz gospodarczych. Antysemita traktuje Żydów, jak gdyby byli częścią centralnie sterowanej organizacji, często rozumianej jako lobby, przez co pozbawieni są indywidualnej woli; w ujęciu antysemickim, każdy poszczególny Żyd jest raczej agentem niż jednostką, kierującą się własnym mniemaniem. Antysemityzm był we wczesnej fazie postrzegany jako przeciwstawienie się grupie społecznej – bogatym Żydom, właścicielom banków i przedsiębiorstw, która w oczach jego zwolenników, posiadali przesadne wpływy – często więc postawa ta łączyła się z wrogością do „wielkiego kapitału”.

Już w latach dziewięćdziesiątych francuski filozof Finkielkraut dostrzegał narodzenie się nowego antysemityzmu, powiązanego z krytyką polityki Izraela. Jednak często przybierała i przybiera dzisiaj postać, która przekracza ramy tego, co można uznawać za negatywną ocenę posunięć jakiegoś rządu. Sam Finkielkraut oskarżał, że te nowe antysemickie skłonności przejawia głównie młoda lewica francuska. Jednakże w obecnych czasach media odnotowują głównie zajścia i skupiają się na przypadkach zachowań, definiowanych jako antysemickie, wśród młodych Francuzów arabskiego pochodzenia. Francja uzyskuje mało zaszczytne miano antysemickiego kraju. We Francji zresztą dzisiejszy antysemityzm określany jest jako trzecia fala antysemityzmu, gdy wcześniejsze związana była z palestyńską intifadą oraz wojną w Iraku.

Francja jest krajem o największej żydowskiej populacji w Europie, około 500 tys. i choć stanowią oni 1% społeczeństwa, a jednocześnie 51% ataków o zabarwieniu rasistowskim jest skierowanych przeciw Żydom. Wiele instytucji monitorujących tego typu incydenty wskazuje, że Żydzi we Francji mogą być narażeni na obrażania (w wielu paryskich dzielnicach nie noszą oni zazwyczaj żadnych symboli swojej religii), ataki, gwałty. W marcu 2012 r. doszło do ataków na szkołę Ozar Hatorah. W lipcu 2014 r. podczas wielkich demonstracji pro-palestyńskich dochodziło do zniszczeń synagog i żydowskich szkół. W styczniu tego roku terrorysta Amedy Coulibaly wziął kilkoro zakładników a następnie zabił 4 osoby w Hupercascher (w markecie z koszerną żywością).

Jednym z charakterystycznych zjawisk jest pojawianie się wątków antysemickich w kulturze masowej. We Francji mianowicie dużą popularność zyskał antysyjonistyczny ruch Dieudonne M’bala M’bala, który wypromował gest quenelle (tzw. odwrócony salut faszystowski). Dieudonne M’bala M’bala to komediant oraz polityczny aktywista, który poglądy polityczne, choć wedle niego samego są skierowane przeciw establishmentowi, to doskonała prezentacja dzisiejszego antysyjonizmu, postrzegającego Żydów (tych wpływowych) jako siłę sterującą Francją. W mediach społecznościowych wypromowano gest quenelle jako „antysystemowy”. Zdjęcia ludzi, wykonujących ten gest często przy obiektach związanych z kulturą żydowską, łatwo można znaleźć na profilach społecznościowych. Nawet jeśli uważać, że ocena organizacji żydowskich jest przesadzona i uproszczona to sytuacja jaka powstała we Francji ma realne skutki. W roku poprzednim z Francji do Izraela wyjechało 7 tys. Żydów. Taki exodus z zresztą trwa od lat. W pierwszym kwartale 2015 r. odnotowano około 508 r. aktów antysemickich. Wzrost ten łączy się z z działalnością ISIS oraz wzrostem postaw radykalnych wśród europejskich muzułmanów. 

 Gdy sprawę próbować zbadać z drugiej strony i odpowiedzieć na pytanie dlaczego młodzi muzułmanie przejawiają radykalne nastawienie szczególnie w stosunku do Żydów, to problem przedstawia się jako bardzo złożony. Źródła antysemityzmu wśród Arabów, tych żyjących we Europie jak również po drugiej stronie Morza Śródziemnego, podobnie jak to bywa z nową lewicą, upatruje się w stosunku do Izraela. Krytycy jego polityki postrzegają ją jako agresywną i niesprawiedliwą, często ignorując jej przyczyny. Odpowiedź udzielana najczęściej – dotycząca Izraela i Palestyny, trudno uznać za wystarczającą, a nawet należy ją ocenić jako mylącą.

Większość młodych muzułmanów we Francji to dzieci emigrantów z Maghrebu, konflikt więc palestyńsko-izraelski ich nie dotyczy. Kontrargument o arabskiej solidarności trudno traktować jako poważny. Zarazem jednak może kryć się w nim ziarno prawdy, gdyż dzisiejsza tożsamość młodych, radykalnych muzułmanów jest głęboko upolityczniona, a przeciw względem Izraela i Ameryki jest jej istotnym elementem. Tak jak na przełomie XIX i XX wieku ważnym elementem tej tożsamości była niechęć do Wielkiej Brytanii. Tożsamość ta buduje się więc w opozycji do „najeźdźcy”. Młodzi Arabowie, wbrew częstym wyobrażeniom są dość zasymilowani: na co dzień posługują się językiem francuskim. Nie mają oni już związków z kulturą arabską. Lecz zarazem kultura francuska nie stała się dla nich źródłem ich tożsamości.

Krytyka Izraela i jego polityki ze strony nowej lewicy i nowej prawicy często przekracza granicę, którą można by uznać za dopuszczalną. Zaczynają być w niej obecne elementy tzw. odpowiedzialności zbiorowej. Jak zaznacza Jeremy Havardi, ataki na Izrael w mediach, może nieopatrznie dla nich samym, zaczynają zawierać dość częste stereotypy: podkreślające potęgę, wpływy, przedstawiające Żydów czy ich przywódców jak „władców marionetek”. Wiele z tych stereotypowych obrazów ma długą tradycję i pojawiały się w mediach przez cały XIX i część XX wieku.

Pojęciem często stosowanym przez krytyków państwa żydowskiego jest antysyjonizm, który wedle używających go ma być wyłącznie usprawiedliwioną krytyką agresywnej polityki Izraela. Lecz antysyjonizm posuwa się do granic odmawiania Żydom, przyznawanych innym, praw do samostanowienia, obrony, wymaga od nich specjalnego zachowania, zawyżonego i rozlicza ich z niespełnienia. Te wymagania są przenoszone na cały naród. Przejawem tych zachowań może być choćby bojkot kraju, który zaczyna dotyczyć wszystkiego co „żydowskie” jak w 2014 gdy teatr Kilburn’s Tricycle zbojkotował Festiwal Filmów Żydowskich. Argumentem dla zwolenników bojkotu są wszelkie powiązania z Izraelem jako obciążające. Innym przykładem może być żądanie „odcięcia się” przez instytucje izraelskie od polityki swojego państwa jako warunek konieczny (jak np. żądania Festiwalu Edynburskiego skierowane do izraelskiego teatru przed ich występem).

W obecnej Europie odradza się więc antysemityzm w jego starej, pierwotnej formie – utożsamiający antysemityzm, z pozytywnie odbieraną, krytyką establishmentu, tylko że bardziej skonkretyzowaną. Z tego też powodu może mieć się dziś w Europie pełnej konfliktów bardzo dobrze.

Źródła:

Euporean Muslim Antisemitism: why young urban males say they don’t like Jews„Times Higher Education” [dostęp 25.07.2015]

Machael Kaplan, Attacks on France’s Jews surge amid concerns of rising anti-semitism in Europe„International Business Times” [dostęp 25.07.2015]

Brendan O’Neill, Is the Left anti-semitic? Sadly, it is heading that way„Telegraph” [dostęp 25.07.2015]

Marie Brennie, Troubling question in the french jewish community: is it time to leave? „Vanity Faire News” [dostęp 25.07.2015]

Źródło zdjęcia:

Greg’s Southern Ontario, Opposing sides

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.