Czy uprawiając ziemniaki można przeżyć na Marsie?

Większość z nas czytając książkę, czy oglądając film, zwłaszcza taki bardziej „science” niż „fiction”, zadaje sobie czasem pytanie: „Czy to jest możliwe? W jaki sposób to skonstruowano? Jak to wygląda z naukowego punktu widzenia?” W tym przypadku pytanie brzmi: „Czy uprawiając ziemniaki można przeżyć na Marsie?”

Od 2 października w kinach wyświetlany jest „Marsjanin”, w którym główną rolę gra Matt Damon, wcielający się w postać astronauty Marka Watneya. Film jest oparty na powieści o tym samym tytule autorstwa Andy’ego Weira.

Podczas wykonywania misji NASA „Ares 3”, załoga, w której skład wchodzi Mark Watney, została zmuszona do zaniechania misji i odwrotu z Czerwonej Planety przez potężną burzę piaskową. Astronauci, będąc przekonanymi, że ich kolega Mark w wyniku niespodziewanego wypadku nie żyje, uciekają z niegościnnej planety i zrozpaczeni wracają na Ziemię. Tymczasem ciężko ranny Watney odzyskuje przytomność i odkrywa, że został na Marsie zupełnie sam. Znajduje się w zdewastowanym obozie, bez łączności z Ziemią, z minimalnymi zapasami powietrza, wody i pożywienia. W dodatku ma świadomość, że najbliższa pomoc może nadjeść dopiero za 4 lata, gdy na Czerwonej Planecie zawita kolejna ekspedycja „Ares 4”, ponieważ wszyscy uznali go za zmarłego. Wydawałoby się, iż jest to sytuacja bez wyjścia, jednak główny bohater, który z natury jest optymistą, nie poddaje, a postanawia wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności i zdolność logicznego myślenia. Jest astronautą, naukowcem, w dodatku jego specjalizacją jest botanika. Mark chce przeżyć. Po przeanalizowaniu tego czym dysponuje, postanawia uprawiać ziemniaki i dzięki nim przetrwać tak długo, jak będzie to konieczne.

I tu rodzi się ciekawe pytanie: „Jak długo można przeżyć jedząc tylko ziemniaki?”

Odpowiedź brzmi: Niestety niezbyt długo.

Należy zacząć od wymienienia paru cech ziemniaków. Posiadają wiele zalet, są stosunkowo łatwe w uprawie, produkują sporo jadalnych bulw na metr kwadratowy i można je w nieskomplikowany sposób przechowywać. To sprawia, że bulwy ziemniaczane są tak szeroko rozpowszechnione i pożądane. Jednak ostatnimi czasy ziemniak stracił na popularności, z powodu poszerzającej się wiedzy na temat jego wartości. Zawiera proste węglowodany, które organizm szybko zamienia na cukry proste, co ostatecznie może prowadzić do otyłości i cukrzycy. Co gorsza, większość bulw ziemniaczanych jest spożywana po usunięciu skórki, a następnie smażona w oleju, lub zamieniana w puree i podawana z tłuszczem lub tłustym sosem. Jednak astronauta Mark Watney nie martwi się, że przytyje kilka kilo. Dla niego ziemniaki oferują zaskakującą ilość pożywienia. Są one bogate w witaminę C, potas, magnez, jod, witaminy grupy B, a co najważniejsze, oferują bardzo potrzebne kalorie.

Chociaż istnieją prawdopodobnie dwa wyjątki. Pierwszym z nich jest mleko z kobiecej piersi. Jednakże nie byłoby to praktyczne rozwiązanie dla Marka, ponieważ zasadniczy problemem związany z mlekiem jest taki, iż szybko się psuje. Czyli potrzebnych byłoby kilka karmiących piersią, dobrze odżywionych kobiet, by utrzymać przy życiu człowieka przez kilka tygodni, a co dopiero kilka lat. Drugim wyjątkiem, mógłby być prawdopodobnie wieloryb. Eskimosi są znani z jedzenia wyłącznie zwierząt przez cały rok. Tylko należałoby jeść różne części walenia, włączając niestrawiony pokarm z jelit, aby pozyskać wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Fakt ten mógłby być dość problematyczny.

Gdyby Watney jadł tylko ziemniaki i nie zażywał innych uzupełniających preparatów multiwitaminowych, w ciągu roku mógłby się rozwinąć u niego szereg objawów, takich jak: kurza ślepota z powodu braku witaminy A, krzywica przez brak witaminy D, uszkodzenie układu nerwowego spowodowane brakiem witaminy E, tendencja po powstawania siniaków przez brak witaminy K, łamliwe kości z powodu braku wapnia, słabe serce i śmiertelna choroba Keshan przez niedobór selenu. Ponadto, ziemniaki nie mają prawie tłuszczy.

Niestety, nie istnieje takie warzywo, dzięki któremu można byłoby przetrwać wiele miesięcy, ponieważ żaden produkt roślinny nie zawiera witaminy B12, która jest kluczowa dla prawidłowego działania mózgu i układu nerwowego.

Filmowa i książkowa Agencja NASA mogłaby się bardziej postarać i spakować jako ekwipunek dla załogi coś lepszego niż standardowe ziemniaki. Na przykład byłoby lepiej, gdyby zamiast zwykłych bulw ziemniaczanych, użyć batatów. Słodkie ziemniaki są tak samo łatwe w uprawie, ale bardziej wydajne na metr kwadratowy. Nie tylko bulwy są jadalne, lecz także liście batatów. Dodatkowo, bulwy słodkich ziemniaków mogą być spożywane na surowo. Standardowe ziemniaki są blisko spokrewnione z trującymi roślinami tytoniowymi i psiankowatymi, toteż nie mogą być spożywane na surowo i mają bardzo toksyczne liście.

NASA, by skolonizować Marsa, musiałaby zasadzić różne rodzaje podstawowych artykułów żywnościowych w szklarniach z użyciem oświetlenia LED. Pionierzy z Ziemi będą musieli być twórczy w tym zakresie. Oto kilka wskazówek co warto byłoby uprawiać na Czerwonej Planecie:

  • Genetycznie zmodyfikowany maniok jadalny. Jest to rodzaj krzewów i bylin z rodziny wilczomleczowatych. Pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej. Uprawia się go również w Afryce.

    Maniok nie jest zbyt pożywny, ale naukowcy opracowują nowe genetycznie modyfikowane szczepy, by móc wykarmić wszystkich potrzebujących.

  • Sorgo. To roślina zbożowa, z rodziny wiechlinowatych. Tak jak maniok, może dać ogromne ilości żywności w złych warunkach na niewielkiej powierzchni ziemi. Poza Afryką różne gatunki i odmiany uprawiane są także w Indiach i Chinach i stanowią jedną z ważniejszych roślin zbożowych w tych regionach świata. W porównaniu do ziemniaków, sorgo ma pięć razy więcej białka, trzydzieści razy więcej tłuszczy i około cztery razy więcej kalorii na porcję.
  • Pałka szerokolistna. Wszystkie części pałki są jadalne, a ze względu na rozpowszechnienie i wielkie zasoby tego gatunku, należy ona do najważniejszych roślin pokarmowych, możliwych do pozyskania w dzikiej przyrodzie. Najważniejszą częścią pałki szerokolistnej dla mieszkańców Marsa były bogaty w skrobię korzeń. Żadna inna roślina nie produkuje więcej jadalnych węglowodanów na akr. Jako, że ta roślina potrzebuje bagnistego gruntu, ich uprawa miałaby sens na Czerwonej Planecie tylko wtedy, gdyby kolonizatorzy mogli zbudować szklarnię bezpośrednio nad wodą powierzchniową.

„Nie samym chlebem człowiek żyje” ani analogicznie maniokiem, sorgo czy pałkami szerokolistnymi. Ale biorąc pod uwagę warunki panujące na Marsie, takie jak: zmniejszone działanie promieni słonecznych, niskie temperatury, słone, nieurodzajne gleby, powyższe uprawy mogłyby dać marsjańskim kolonizatorom szansę walki o przetrwanie na niegościnnej Czerwonej Planecie.

Źródło: http://www.livescience.com

Zdjęcie pochodzi z: https://www.flickr.com/

Share Button

Powiązane wiadomości

2 komentarze

Napisz odpowiedź
  1. Niezły Facecik
    Paź 30, 2015 - 03:08 PM

    Oglądałem film. Po jego obejrzeniu miałem wiele pytań, które w tym artykule zostały rozwiane. Dzięki temu artykułowi poznałem tę stronę i chyba zacznę ją regularnie przeglądać.

    Odpowiedz
  2. Zdjęcie profilowe Adrianna Maria Filipiak
    Adrianna Maria Filipiak
    Lis 03, 2015 - 10:19 PM

    Dziękujemy, cieszymy się, że treść artykułu jak i sama strona Cię zainteresowały. Oczywiście zapraszamy ponownie!

    Odpowiedz

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.