Krótkowzroczność – plaga współczesności?

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez JAMA (The Journal of the American Medical Association) w Kantonie, w południowych Chinach, dodanie do codziennych zajęć szkolnych aktywności na świeżym powietrzu po trzech latach poskutkowało zmniejszeniem się u dzieci wad wzroku. Myopia, gr. krótkowzroczność, w niektórych obszarach miejskich we Wschodniej i Południowo-Wschodniej Azji  wśród tak zwanych “młodych dorosłych” (ang. “young adults”, osoby między 14 a 21 rokiem życia) osiągnęła poziom epidemii. Szacuje się, że na tych terenach aż 80-90% absolwentów liceów cierpi na krótkowzroczność. Choć z mniejszym impetem, ich liczba zaczyna wzrastać również w Europie i na Bliskim Wschodzie.

Krótkowzroczność to wydłużenie gałki ocznej, które prowadzi do uwypuklenia rogówki i soczewki. Powoduje ono, że promienie światła ogniskowane są nie bezpośrednio na siatkówce, lecz przed nią, a obrazy przesłane do mózgu za pośrednictwem nerwu wzrokowego są niedoskonale odwzorowane, przez co krótkowidz ma rozmyty obraz otaczającego go świata. Wada rozwija się zazwyczaj w dzieciństwie, a ryzyko na jej wystąpienia zwiększa się u dzieci, których rodzice są krótkowzroczni. Na pojawienie się wady mają również wpływ czynniki zewnętrzne i przyzwyczajenia. Według badań może istnieć zależność między wczesną nauką czytania a krótkowzrocznością. Krótkowidze zazwyczaj mają też niedobór witamin A, D i E.

Okazuje się, że nie istnieje obecnie skuteczna metoda zapobiegająca występowaniu tej wady wzroku. Aktualne badania pokazują, że czas spędzany na zewnątrz może chronić przed rozwojem krótkowzroczności. Mingguang He, doktor medycyny i filozofii Uniwersytetu Sun Yat-sen w Kantonie, wraz z kolegami przeprowadził badania, w których kantońskie dzieci w klasach od 1-12 szkoły podstawowej były zapisane na jedną dodatkową lekcję aktywności (40 minut) dziennie na świeżym powietrzu, a rodzice zobowiązani byli do angażowania swoich pociech do spędzania czasu wolnego – szczególnie w weekendy i święta – poza domem. Średni wiek dzieci wyniósł 6,6 roku. Po trzech latach okazało się, że odsetek dzieci z krótkowzrocznością w grupie badanej przez doktora wynosił 30,4% (259 dzieci na 853 badanych miało wadę), natomiast w grupie dzieci nie objętych doświadczeniem było to 39,5% (287 na 726 badanych).

Badanie wykazało zatem różnicę 9,1%. Jest ona o tyle istotna, że małe dzieci, u których krótkowzroczność rozwija się wcześnie, mają największe szanse na rozwinięcie tej wady w przyszłości, co prowadzi z kolei do krótkowzroczności patologicznej. Jak podkreśla dr Mingguang He, opóźnienie występowania krótkowzroczności u dzieci najmłodszych przynosi długoterminowe korzyści dla zdrowia wzroku.

Michael X. Repka, doktor medycyny Uniwersytetu Johna Hopkinsa w Baltimore, komentuje wyniki badań następująco: “Przyszłe studia nad tą wadą wzroku powinny wziąć pod uwagę informacje na temat dodatkowych aktywności na świeżym powietrzu. Informacja ta może skutkować wprowadzeniem tego typu zajęć do szkolnego planu lekcyjnego. Długoterminowe ustanowienie takich aktywności może wpłynąć rozwojowo na obniżenie krótkowzroczności, co jest ważne, ponieważ interwencja ta może przynieść również inne korzyści dla zdrowia dzieci. Pożytek płynący ze wzrostu aktywności na świeżym powietrzu jest tak duży, że nie sposób go zignorować. Jednocześnie istnieje ryzyko, że efekt tego postępowania może być jednak niewielki i niepewny”.

Źródła:

http://www.sciencedaily.com/releases/2015/09/150915135414.htm

http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=2441261

Grafika pochodzi z:

www.unplash.com

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.