Pracujące dzieci – problem Europy

Szczęśliwe, beztroskie dzieciństwo to dla wielu najmłodszych mieszkańców krajów rozwijających się pojęcie dość odległe i często nieznane. Miliony dzieci z państw takich jak Indie, Bangladesz czy Dominikana muszą dorosnąć o wiele szybciej niż ich rówieśnicy z krajów bogatych i nowoczesnych. Praca, jaką muszą podejmować, by wspomóc rodzinę oraz przetrwać w niedających żadnych perspektyw realiach staje się ich obowiązkiem i nieodłącznym elementem ich dziecięcej rzeczywistości. Czy jest to jednak bolączka tylko tak zwanego Trzeciego Świata?  Okazuje się, że nie – z problemem boryka się także Europa.

Raj utracony

Z szacunkowych danych wynika, że na Starym Kontynencie może pracować nawet około 7,5 miliona dzieci –  głównie w sektorze rolniczym i budowlanym. Co bardzo niepokojące, statystyki pokazują również, że znaczna liczba najmłodszych Europejczyków angażuje się dobrowolnie bądź jest zmuszana do pracy w prostytucji oraz handlu narkotykami. Nierozumiejące jeszcze dobrze otaczającego je świata, dzieci poszukują częstokroć w dorywczej pracy szansy na poprawę kondycji finansowej oraz pomocy rodzinie. Nieświadome zagrożeń  płynących ze strony świata dorosłych, młodzi pracownicy decydują się na życie, które ma być przepustką do lepszego jutra. Rzeczywistość jednak okazuje się zwykle o wiele bardziej złożona. Dzieci i młodzież zatrudniani są najczęściej ,,na czarno’’, co oznacza, że formalnie nikt nie gwarantuje im wynagrodzenia oraz bezpieczeństwa podczas pracy. Jak donosi Komisarz ds. Praw Człowieka Rady Europy Nils Muižnieks, wypadki zdarzają się nader często, niektóre nawet śmiertelne.

Osobna kwestia to aspekt psychologiczny pracy dzieci. Jak wiadomo, etap dzieciństwa jest kluczowy dla rozwoju człowieka; jeśli jest on w jakiś sposób zakłócony, nieodwracalnie wpłynąć może na mentalną oraz psychiczną sferę dziecka. Częstokroć to właśnie zbyt wczesna praca jest negatywnym czynnikiem prawidłowego rozwoju najmłodszych. Jeśli dodamy, że jest to praca przymusowa i haniebna, sytuacja wydaje się stawać dramatyczna.

Możliwe rozwiązanie

Problem pracy dzieci w Europie może wydawać się dość zaskakujący; nowoczesny kontynent nie powinien zmagać się pozornie z tego typu zjawiskami. Nie można jednak go ignorować: jedynym rozwiązaniem są odpowiednie kroki podjęte w celu jego wyeliminowania. Stary Kontynent jest w tej materii w niepomiernie lepszej kondycji niż Azja, Afryka czy Ameryka Łacińska, w których problem pracy nieletnich urasta do rangi jednego z czołowych negatywnych zjawisk społecznych. Jak podają Komisja Europejska oraz Międzynarodowa Organizacja Pracy, Europa dysponuje wystarczającą liczbą funduszy, by zagwarantować dzieciom godne warunki życia oraz zapewnić im dostęp do edukacji, która umożliwi najmłodszym lepszy start w dorosłość i zapewni im normalną pracę. Remedium na dorywcze, źle płatne (i często przymusowe oraz haniebne) zajęcia jest, jak wynika z polityki Unii Europejskiej w tym zakresie, właśnie sytuacja, w której dzieci będą mogły spokojnie skupić się na nauce, nie na podejmowaniu pracy, która często prowadzi donikąd. Z jednej strony pomoże to nieletnim w prawidłowym rozwoju, z drugiej – będzie korzyścią dla reszty społeczeństwa.

Źródło: https://theconversation.com/child-labour-in-europe-a-challenge-to-be-tackled-not-ignored-49992

Zdjęcie pochodzi z: lifehack.org

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.