Patagonia, Google i Apple dostawcami energii

Istnieje dużo firm, które montują panele słoneczne na swoich dachach, by wyrazić poparcie dla ochrony środowiska. Tym samym zmniejszają emisję dwutlenku węgla, dodatkowo obniżając swoje rachunki za prąd. Ale niewiele z nich zajmuje się również… montowaniem ich na dachach 1500 domostw w Stanach zjednoczonych i sprzedawaniem nadmiaru energii słonecznej wytworzonej przez te systemy. Zjawisko wydaje się tym bardziej interesujące, gdy taką działalność prowadzi firma odzieżowa czy jedno z największych przedsiębiorstw elektronicznych na świecie – Apple.

Jednak to nie Patagonia jako pierwsza weszła do świata, do tej pory kontrolowanego przez właścicieli zakładów komunalnych i elektrowni.

Google i Apple dostawcami energii

 W 2010 roku firma Google uzyskała koncesję na sprzedaż energii. Od tego czasu zainwestowała setki milionów dolarów na przedsięwzięcia związane z energią słoneczną: od montażu paneli słonecznych na dachach, po budowanie gigantycznych elektrowni w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i południowej Afryce. Była to część planu, który zakładał promowanie korzystania z energii odnawialnej i czerpanie zysków z tych inwestycji.

Wygląda na to, że Apple przyświeca podobna idea. Na początku tego miesiąca, firma wystąpiła o koncesję na sprzedaż każdej nadwyżki energii, którą wyprodukują panele słoneczne zamontowane na dachu ich przyszłej siedziby głównej oraz innych budynków firmy, już istniejących na terenie kraju. Ponadto, na przestrzeni ostatnich lat Apple rozpoczęło budowę sieci ogromnych elektrowni słonecznych, które mają się znaleźć w okolicy ich centrów danych oraz biur w Północnej Karolinie, Nevadzie i Kaliforni.

Wytworzona energia ma zasilić lokalne sieci energetyczne i zrekompensować wyprodukowany za pomocą paliw kopalnych prąd, pobrany przez firmę z tychże sieci.

Patagonia nowym graczem na światowym rynku energetycznym

W marcu tego roku, Patagonia, firma sprzedająca odzież wierzchnią, ogłosiła podpisanie kontraktu z Sungevity, której siedziba mieści się w południowej Kaliforni. Kontrakt ten wart jest 35 milionów dolarów i na jego podstawie Patagonia zamontuje panele słoneczne w ponad 1500 domach w Stanach Zjednoczonych oraz zajmie się ich obsługą klienta. Co ciekawe, ludzie biorący udział w tej akcji, nie zapłacą za sprzęt. Wszystko sfinansuje firma.

W 2014 roku, Patagonia przeznaczyła 27 milionów dolarów ze swoich funduszy na zainstalowanie paneli słonecznych na 1000 dachów na Hawajach, gdzie głównie używa się paliwa naftowego, importowanego z innych krajów. Firma uznała przedsięwzięcie za wspaniałą okazję do popchnięcia państwa w stronę odnawialnych źródeł energii.

Większość prądu wytworzonego przez systemy należące do Patagonii zasili domy ludzi biorących udział w akcji. Oprócz niewielkiego zysku z tego przedsięwzięcia, firma wraz ze swoim partnerem, Sungevity, zarobi na sprzedaży każdej nadwyżki energii wysłanej do sieci.

To bardzo pasuje do misji naszej firmy – wypowiada się Phil Graves, dyrektor do spraw rozwoju Patagonii – która polega na zarabianiu na rozwiązaniach przyjaznych środowisku. Jesteśmy bardzo entuzjastycznie nastawieni do odejścia od paliw kopalnych na każdym etapie naszego łańcucha dostaw.

Graves odmówił ujawnienia wysokości zysku uzyskanego przez Patagonię. Ograniczył się tylko do stwierdzenia, że to „dobre” dla firmy :

Powiedzmy, że mamy dwucyfrowy zwrot z tej inwestycji – powiedział.

Można więc jedynie spekulować, co takiego miał na myśli.

Dlaczego to się opłaca?

Coraz bardziej spadające koszty energii słonecznej oraz wprowadzenie rządowych dotacji sprawiły, że energia odnawialna stała się atrakcyjna dla przedsiębiorstw jako alternatywne i czystsze źródło prądu.

Ponadto, bardzo korzystny dla firm podatek federalny sprawia, że przejście na energię odnawialną jest dla nich bardzo dobrą opcją, pod względem finansowym. Prawo pozwala uznać 30% wydatków związanych z promowaniem energii solarnej za koszty przynoszące dochód. Oznacza to, że część podatków firma może przeznaczyć na systemy zamieniające energię słoneczną w elektryczną.

Walmart, Cosco, Kohl’s, Ikea I Macy’s są jednymi z największych klientów biznesowych firm świadczących takie usługi, pod względem megawatów wytwarzanych przez zakupione od nich systemy solarne. Co prawda, pozyskiwanie klientów indywidualnych jest o wiele łatwiejsze, bowiem przedstawia się im już wcześniej ustalone opcje i wręcza podobny sprzęt.

W przypadku firm, każdy kontrakt zaczyna się od zera, uwzględniając indywidualne zapotrzebowanie na energię i kwestie instalacji – mówi Justin Baca, wiceprezes do spraw rynku Solar Energy Industries Association.

Plany na przyszłość?

Patagonia nie zamierza poprzestać na sprzedawaniu energii – zamierza również wybudować sieć mini-elektrowni, a w swoje dalsze przedsięwzięcia zaangażować inne firmy. W tym celu Graves przeprowadził wiele rozmów z przedstawicielami innych firm…a ich wynik jest najwyraźniej pozytywny.

Za wcześnie by rzucać nazwami, ale spora część z nich jest z pewnością Wam znana – powiedział.

Reszcie świata zatem pozostaje tylko czekać.

Źródło: „What do Apple and Patagonia have in common? Making money from solar”, The Guardian, 29.06.2016.

Zdjęcie pochodzi z :

EcoCamp Patagonia Solar Panel in Torres del Paine

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.