Populacja Zjednoczonego Królestwa osiągnie pułap 80 milionów?

Jeszcze zanim odbyło się referendum z 23 czerwca dotyczące pozostania w strukturach Unii Europejskiej, jednym z poważniejszych argumentów zwolenników Brexitu były przewidywania demograficzne. Poniekąd były one odnogą problemu dotyczącego imigracji. Znając wyniki głosowania można przypuszczać, że do wielu obywateli przemówiły obawy o przeludnienie kraju. Sprawa spekulacji demograficznych tak przed jak i po referendum jest równie skomplikowana.

Prognoza wpleciona w argument brzmiała mniej więcej następująco: „Zostańmy w Unii a nasza populacja dobije do 80 milionów”. Wizja taka miałaby być czarnym scenariuszem, wzmocnieniem i tak już panującego przekonania o przeludnieniu na Wyspach. Dowody w postaci danych i naukowych wyliczeń wskazują, że tak 

drastyczny wzrost liczby osób zamieszkujących obszar Wielkiej Brytanii jest mało prawdopodobny. Mimo to stawia się pytanie czy faktycznie byłby to problem? Dyskusję na ten temat można zacząć i zakończyć tym samym stwierdzeniem – rozmiar populacji nie jest sam w sobie problemem tylko sposób w jaki się nią zarządza. Ponadto, zależy też czy mówimy o perspektywie krótko czy długoterminowej.

Ostatnie przewidywania na temat rozwoju populacji opublikowane przez Narodowy Urząd Statystyczny (the Office for National Statistics) w październiku 2015 roku pokazują, że wzrost liczby ludności wyniesie 9,7 miliona w ciągu następnych 25 lat, z 64,6 mln w połowie 2014 roku do 74 mln w połowie 2039 roku. Około połowy z tych prawie 10 milionów ma pochodzić z naturalnego wzrostu (więcej urodzeń niż zgonów), druga połowa natomiast z dodatniej migracji (więcej osób przybywających do kraju niż opuszczających go). Osoby popierające wyjście Zjednoczonego Królestwa z UE twierdzą, że te szacunki są zaniżone i z powodu wysokiego poziomu migracji populacja osiągnie prawie 80 milionów. Swoje przekonanie oparli na jednym z wariantów jaki specjaliści uwzględnili w publikacji.

Badania demografii danej nacji czy tylko wycinka populacji zawsze muszą uwzględniać trzy czynniki odpowiedzialne za zmiany w liczbie ludności: rozrodczość, śmiertelność i migrację. By wspomniane 80 milionów (dokładnie 79,1 mln) stało się faktem wszystkie te czynniki razem musiałyby znacznie wzrosnąć. Większość demografów skupiających swoją uwagę na kwestii rodziny sugeruje, że rozrodczość utrzyma się na stałym poziomie lub spadnie. Powodem tego jest zdobywanie wykształcenia przez coraz większą liczbę kobiet i praca podejmowana w pełnym wymiarze godzin. Z kolei wzrost długości życia zwalnia. Migracja pozostaje czynnikiem najtrudniejszym do przewidzenia.

Wreszcie, czy ma rację ten, kto skarży się na przeludnienie na Wyspach? Wystarczy spojrzeć w dane i samemu ocenić. Departament Spraw Ekonomicznych i Społecznych ONZ podaje według najnowszych szacunków, że gęstość zaludnienia na świecie wynosi 56,5 osób/km². W Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wynosi obecnie 267,5. W Polsce jest mniejszy o około połowę – 126,1. W Europie wysoko plasują się Belgia (373,2) i Holandia (509,1).

Źródło: www.theconversation.com

Zdjęcie pochodzi z: www.flickr.com

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.