Czy stopnie naukowe nie przygotowują do pracy?

Lata nauki, wyrzeczeń i ciężkiej pracy – wszystko po to, by zdobyć upragniony przez wielu stopień naukowy. Czy jednak poza satysfakcją jest on w stanie zagwarantować karierę zawodową i zwiększyć szanse na zdobycie pracy?

Niebezpieczeństwo stopni naukowych

W 2015 roku 51% absolwentów naukowych, poszukujących zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, nie zdołało go znaleźć w okresie do czterech miesięcy po ukończeniu nauki. Jest to aż o 17 punktów procentowych powyżej średniej dla wszystkich respondentów, biorących udział w badaniu. Jednocześnie w tym samym roku największa liczba studentów robiła stopnia naukowe (112 500) oraz najwięcej absolwentów je uzyskało (15 600 krajowych). Takie dane wyłaniają się z raportu australijskiego instytutu badawczego – The Grattan Institute, dotyczącego tego kraju. Jak twierdzi autor badania – Andrew Norton – stopnie naukowe są „niebezpieczne”, ponieważ coraz więcej studentów decyduje się na naukową ścieżkę kariery.

Wina uczelni?

Minister Edukacji – Simon Birmingham – ów problem postrzega jako kwestię odpowiedzialności szkół wyższych. Jak twierdzi:

W nauce, podobnie jak we wszystkich kierunkach studiów, to musi być w gestii uczelni, aby pamiętać o zapisaniu odpowiedniej liczby studentów, w stosunku do możliwości zatrudnienia dla takich absolwentów.

Czy to jednak rzeczywiście uczelnie należy winić za taki stan rzeczy? I jaki jest faktyczny cel uniwersyteckich stopni naukowych?

Szerokie horyzonty stopni naukowych

Wbrew powszechnie powtarzanym opiniom warto zauważyć, iż stopnie naukowe nie zawierają „mapy drogowej”, wskazującej prostą drogę do gotowej kariery. W przeciwieństwie do stopni zawodowych, takich jak przykładowo fizykoterapia czy rachunkowość, tworzone są ona na bazie ogólnokształcących programów, oferujących szeroki zakres elastyczności w tym, co jest przedmiotem badania. Wspólną zaś zasadą tych szerokich programów jest wypracowanie zdolności do myślenia w kategoriach naukowych. To, w połączeniu ze zbywalnym zestawem umiejętności, stanowi wartość samą w sobie. Niosą ją za sobą australijscy absolwenci naukowi, niezależnie od tego, gdzie pracują.

Nie gotowość, a zdolność do pracy

Jedną z ciekawszych odpowiedzi na sformułowania o gotowości do zatrudnienia, wystosował ostatnio znany naukowiec australijski – Alan Finkel. Na powtarzane wielokrotnie zarzuty wobec uczelni, o niedostateczne przygotowanie studentów pod kątem znalezienia pracy, odpowiedział następująco:

Następnym razem, gdy ktoś rzuci ci frazą „gotowy do pracy”, niezmiennie w negatywnym kontekście, weź na nim odwet i powiedz, że twoją rolą jest przygotowanie absolwentów, którzy są „zdolni do pracy”.

W widoku Finkela pojawia się długoterminowa, zorientowana kariera, kładąca główny nacisk na zdolności i umiejętności, które umożliwiają pracę, lecz jej nie gwarantują.

Perspektywa na lepsze

Jeśli więc celem stopni naukowych ma być długoterminowa stabilność zatrudnienia – bycie zdolnym, a nie tylko gotowym do pracy, co podkreśla Finkel i wielu innych – to radzą sobie one stosunkowo dobrze. Raport The Grattan pokazał, że w 2011 r. bezrobocie wśród absolwentów naukowych, znajdujących się w wieku 30 lub więcej lat, wynosiło zaledwie 3%. Na dłuższą metę, perspektywy pracy dla absolwentów nauk, zgodnie z raportem, uległy poprawie.

Co robić?

Co należy robić, aby było lepiej? Z pewnością, decydując się na podjęcie stopnia naukowego, należy pamiętać o podstawowej zasadzie – iż powinien on uwzględniać pasje oraz rozwijać talenty. To otwiera studentom szerokie możliwości. Równie ważne jest, aby nacisk w szkolnictwie wyższym przesuwał się stopniowo z uczenia się ze względu na naukę, w kierunku uczenia się z przyszłością dla siebie, z perspektywą zarabiania pieniędzy. Potrzebna jest także koncentracja na istocie problemu. Jakość programów stopni naukowych musi umożliwić studentom rozwijanie i rozpoznawanie szerszych umiejętności, które są rdzeniem posiadanego stopnia naukowego. Jeśli absolwenci nauki są nieświadomi tego, czego nauczyli się w stopniu naukowym – a badania wyraźnie na to wskazują – wówczas mało prawdopodobne, aby potrafili dostrzec i wytworzyć związki pomiędzy studiami a odbywaną pracą.

Czego nie robić?

Z pewnością jednak niepotrzebne, a wręcz niepożądane jest jakiekolwiek limitowanie rejestracji na stopnie naukowe. Byłoby to bowiem nic innego, jak śmieszna i nadmierna reakcja na ograniczoną ilość danych, przedstawionych w raporcie Grattan. Takie posunięcie opierałoby się również na założeniu, iż celem nauki są krótkoterminowe wyniki zatrudnienia. A to – jak ustaliliśmy – w zasięgu zainteresowań absolwentów naukowych nie leży.

Źródło: Being ‘job ready’ is not the purpose of university science degrees; theconversation.com; 2016

Zdjęcie pochodzi z serwisu: www.flickr.com

 

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.