Rozwodowe pory roku

W przyrodzie rządzą pory roku – okresy klimatyczne, które są następstwem wędrówki Ziemi wokół Słońca oraz nachylenia osi ziemskiej od płaszczyzny orbity tego ruchu.

Od dziecka wiemy, że wiosną zbieramy żonkile, latem zajadamy się truskawkami, jesienią idziemy na grzyby, a w zimie żegnamy dzień już o 16. Nikogo nie dziwi ten naturalny cykl ani jego wpływ na otaczający nas świat. Najnowsze badania wskazują jednak, że pory roku oddziałują na nas znacznie bardziej niż mogłoby się nam kiedykolwiek wydawać.

Badacze z Uniwersytetu Waszyngtona odkryli, że zjawisko społeczno-socjologiczne jakim jest rozwód ma swoje uwarunkowania w zmieniających się porach roku. Jak to możliwe? Profesor socjologii Julie Brines wraz z doktorantem Brianem Serafinim po raz pierwszy przedstawili dowody ilościowe, świadczące o sezonowości występowania rozwodu. Analizie poddali kartoteki ze stanu Waszyngton w latach 2001-2015. Okazało się, że rozwody konsekwentnie występowały najczęściej w dwóch miesiącach – marcu i sierpniu – czyli po zimie i letnich wakacjach.

Nie dziwi stwierdzenie profesor Brines, która zauważa, że zarówno zima jak i lato to w kulturze zachodu okresy, w których spędzamy więcej czasu z rodziną. Zima to w Stanach Zjednoczonych pora świętowania – począwszy od Halloween pod koniec października, poprzez Święto Dziękczynienia w listopadzie, aż do Bożego Narodzenia w grudniu. Z kolei lato – co nikogo nie dziwi – to okres wakacji dla dzieci i wielu rodzinnych wyjazdów. To właśnie te czynniki sprawiają, że małżonkom w tym okresie trudno zdecydować się na zaburzenie harmonijnego czasu pozwem o rozwód.

Wiele par z problemami małżeńskimi pokłada również w tym czasie ogromne nadzieje na odbudowanie związku. Święta czy wakacje wydają się doskonałą okazją do tego, by zakochać się w sobie na nowo, spędzając czas przy choince i kominku czy na letnim wyjeździe z dziećmi, kiedy wszystko wydaje się łatwiejsze, a codzienne problemy nas nie dotykają. Ten sposób myślenia odciąga ich myśli o rozwodzie na kilka zimowych lub letnich miesięcy.

Ludzie często mają co do letnich i zimowych wakacji zbyt duże oczekiwania, nawet pomimo rozczarowań, jakie miały miejsce w poprzednich latach. Reprezentują dla nich ten czas w ciągu roku, kiedy pojawia się szansa nowego początku, rozpoczęcia czegoś innego, pewnego rodzaju przejścia w nowy okres w życiu, otwarcia nowego rozdziału. To swego rodzaju coroczny  cykl optymizmu – mówi profesor Julie Brines.

Jednak poza kulturowym przymusem nadawania tym okresom symbolicznego znaczenia, zarówno zima, jak i lato to dla wielu rodzin bardzo stresujący okres, naładowany wieloma negatywnymi emocjami, które wystawiają niejedną parę na próbę. Dokumentacja rozwodowa zgromadzona przez badaczy dowodzi zresztą, że rozczarowanie i niespełnione, zbyt wygórowane oczekiwania są decydującym czynnikiem w rozpadzie wielu małżeństw. Dlatego też często pary podejmują decyzję o rozwodzie właśnie w sierpniu – miesiącu następującym po wakacjach, ale jeszcze przed powrotem dzieci do szkoły.

Jeśli zaś chodzi o marzec – decyzja o rozwodzie wymaga uporządkowania spraw finansowych, znalezienia adwokatów i uzupełnienia wielu dokumentów. Początek wiosny to czas, który – co dowiedziono naukowo – popycha nas do działania. Dłuższe dni wpływają na wzrost naszej aktywności, a ta z kolei wpływa w znaczący sposób na nas nastrój – dzięki czemu jesteśmy bardziej zmotywowani, niż na przykład zimą. To właśnie jeden z powodów, warunkujących występowanie pozwów rozwodowych właśnie w tym miesiącu.

To niezwykłe jak nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jesteśmy częścią większej układanki. Choć wielu z nas może się wydawać, że sami rządzimy swoim życiem, jest w nim również miejsce na ten ostateczny ruch, który często wykonujemy pod wpływem intuicji czy jak sądzimy – przeczucia. Okazuje się, że nawet jedna z najtrudniejszych do podjęcia w życiu decyzji może mieć swoje podłoże w następujących po sobie porach roku.

W dalszej części analiz badacze chcą sprawdzić, czy ten sam model sprawdzi się również w innych stanach Ameryki. Kolejne na mapie ich eksploracji będą Ohio, Minnesota, Floryda i Arizona – gdyż tam obowiązuje prawo rozwodowe podobne do tego ze stanu Waszyngton – występują jednak różnice demograficzne i ekonomiczne, dzięki którym analiza danych będzie miała jeszcze większy sens.

Źródło:

https://www.sciencedaily.com/releases/2016/08/160821093102.htm

Photo credit: Stanley Zimny, Flickr

 

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.