Syryjskie młode żony w warunkach kryzysu humanitarnego

Niesłabnący konflikt w Syrii pociąga za sobą kolejne, nieoczywiste ofiary. Tym razem – młode żony. W zamian za obietnicę lepszego życia, nieletnie Syryjki na uchodźstwie są coraz częściej wydawane za mąż za mężczyzn spoza rodzimego kraju. Jak wskazują dane, tylko w ostatnim czasie liczba takich małżeństw mogła się zwiększyć nawet o 5 punktów procentowych.

Problem nastoletnich, a nawet i młodszych żon, choć systematycznie nagłaśniany, pozostaje nierozwiązany od lat, a w warunkach kryzysu humanitarnego sytuacja dziewczynek jeszcze się pogarsza. Nie inaczej jest w przypadku młodych Syryjek. Według danych organizacji Girls, Not Brides aż 18% Syryjek wstępowało w związki małżeńskie przed ukończeniem 18 lat, a 3% – przed ukończeniem 15. roku życia. Organizacja jednak alarmuje, że wśród społeczności uciekających przed wojną, odsetek ten niepokojąco rośnie. Według badań przeprowadzonych przez Lebanese Université Saint-Joseph już 23% Syryjek mieszkających w Libanie było zamężnych przed ukończeniem 18 roku życia.

Co istotne, nie chodzi wcale o zaostrzenie już istniejących norm kulturowych. Wydając dziewczęta za mąż za rodzimych Libańczyków, rodziny zapewniają im – we własnym mniemaniu – lepszy byt. Lub zwyczajnie szukają sposobu na pozbycie się problemu. Zazwyczaj jest to decyzja wynikająca z desperackiej próby ucieczki od złych warunków i niestabilności życia. Potencjalnych korzyści z takiego aranżowanego małżeństwa jest wiele, z polepszeniem sytuacji bytowej i libańskim obywatelstwem dla dziewczynki włącznie. Atrakcyjne jest również samo opuszczenie obozu dla uchodźców, w którym spędzić można długie lata.

W wielu przypadkach młode i niezamężne dziewczęta są dla swoich rodzin ciężarem i źródłem trosk (za los kobiety zamężnej odpowiada mąż, więc po ślubie problem znika). Małżeństwo bywa też sposobem na „uratowanie honoru” córek. Niektóre młode uchodźczynie zaczynają wręcz pragnąć wczesnego zamążpójścia, żeby zdjąć z siebie poczucie winy i odrzucenia. Nadzieje na lepsze jutro pozostają często jedynie nadziejami. Ślub jest gwałtownym momentem zmiany. Dziewczęta zostają nagle oderwane od własnych rodzin i kultury. Bycie młodą, podporządkowaną żoną naraża na szereg konsekwencji, także zdrowotnych. Dziewczęta te są bardziej narażone na przemoc , w tym seksualną i są wobec niej bezbronne. Bywają także ofiarami handlu ludźmi.

Oczywiście problem nie dotyczy wyłącznie uchodźczyń, które przebywają w Libanie: w innych państwach sytuacja wygląda podobnie (Jordania zarejestrowała w latach 2011 – 2014 dramatyczny wzrost dziecięcych małżeństw wśród społeczności Syryjskiej – z 12% do 32%). Walka ze zjawiskiem jest trudna i zajmują się nią głównie organizacje humanitarne, implementujące specjalne programy. Obok obejmowania opieką zdrowotną większej liczby osób, zajmują się one edukacją dorastających dziewcząt i pomocą kobietom w potrzebie. Bez edukacji, lepszej ochrony zdrowia i sprawnego systemu prawnego wiele Syryjskich rodzin – tak jak miliony dziewcząt w innych rejonach świata – może nigdy nie odkryć innej, możliwej drogi ich córek.

Źródła:

Syrian girls are being pushed into child marriage in Lebanese refugee camps, w: theconversation.com (2016)

www.girlsnotbrides.org

Źródło grafiki: Flickr.com

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.