Wirus HIV w muzułmańskim świecie

Pomimo surowych zakazów dotyczących homoseksualizmu, narkotyków czy prostytucji – świata islamu nie ominął problem zachorowań na HIV. Co więcej, obecnie staje się on poważnym problemem, z którym muszą zmierzyć się nawet radykalnie muzułmańskie kraje.

W latach 80. ubiegłego wieku podczas epidemii wirusa HIV rządy krajów islamskich deklarowały, że ich narody są zdecydowanie odporne na ten „zachodni wirus”, ponieważ religia i wartości ich mieszkańców kultywują unikanie pozamałżeńskiego seksu. Tylko częściowo się nie mylili. Zaraźliwość wirusem HIV była faktycznie bardzo rzadka, jednak wielu spośród przywódców krajów zaprzeczało istnieniu tej choroby nawet wtedy, gdy dotyczyło to znikomej liczby mieszkańców. Dziś, nie mogą już tego robić, gdyż skala zjawiska wzrosła, paradoksalnie właśnie z tego powodu.

Podczas gdy w przeważającej części świata zaraźliwość wirusem HIV i śmiertelność spowodowana AIDS maleje – nawet w południowej i wschodniej Afryce, gdzie żyje ponad połowa wszystkich zarażonych na świecie – konserwatywne regiony muzułmańskie, jak Północna Afryka, Bliski Wschód i niektóre tereny w Azji – borykają się ze wzrostem infekcji wirusem HIV już od 2001 roku.

Kamiar Alaei, ekspert ds praw człowieka ze State University w Nowym Jorku zauważa:

To władze danego kraju oraz mentalność decydentów ma największy wpływ na politykę i obowiązujące prawo. W niektórych krajach muzułmańskich nierzadko liderzy religijni są znacznie bardziej tolerancyjny niż politycy.

Od Marrakeszu i Mogadiszu przez Dubaj aż do Karaczi – dyskryminacja i stygmatyzacja wobec zarażonych wirusem HIV jest ogromna – szczególnie jeśli dotyczy homoseksualistów lub narkomanów. Uprzedzenie wobec tych osób jest na tyle duże, że nierzadko stają się grupą podwyższonego ryzyka występowania wobec nich agresji czy przemocy. Nawet w krajach świata zachodniego, ciągle spotykamy podobne sytuacje. Jeszcze nie dawno jeden z brytyjskich tabloidów nazywał wirus HIV „gejowską plagą”. Jednak konserwatywne kraje muzułmańskie oddzielają się od zarażonych wysokim murem, który nierzadko wyklucza ich z normalnego życia.

Już na etapie robienia testu pacjent spotyka się z ostracyzmem ze strony społeczeństwa. O wykonaniu badania policja informuje bowiem sąsiadów. Nawet osoby zdrowe muszą żyć z brzemieniem choroby do końca życia, gdyż wszyscy dookoła wiedzą o  zaistniałym w przeszłości badaniu. Upublicznianie faktu domniemanego lub zaistniałego zarażenia wirusem HIV jest nie tylko łamaniem podstawowych praw człowieka, ale także ogromnym zagrożeniem dla ich życia ze strony radykalnie konserwatywnych członków społeczeństwa.

Być może z czasem, gdy młodsi muzułmanie ulegną większemu wpływowi świata zachodu problem z zarażonymi wirusem HIV zniknie, a świadomość ludzi znacznie się zwiększy. Potrzeba jednak otwartego umysłu i rzetelnej edukacji – w przeciwnym razie radykalizm, który zawładnie umysłami ludzi będzie przyczyną kolejnych zbrodni nienawiści, wobec ludzi, którzy poza codzienną walką z ignorancją i stygmatyzacją, walczą również z chorobą.

 Źródło:

http://www.vice.com/en_au/read/hiv-in-the-islamic-world

Photo credit: Fahrurrazy Halil, Flickr

 

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.