Zielona sałata siedliskiem bakterii?

Kiedy dopada nas zatrucie pokarmowe, zastanawiamy się zazwyczaj nad spożytym wcześniejszego dnia jedzeniem, winiąc za tę dolegliwość niedopieczonego kurczaka bądź zbyt surową wołowinę. Co jednak, gdy źródło problemów leży zasadniczo gdzie indziej, a za spowodowanie dolegliwości pokarmowych odpowiedzialna jest polecana przez wielu dietetyków zielona sałata?

Złowroga sałata

W 2014 r. zainfekowane przez bakterie Salmonelli kiełki fasoli zaraziły w USA ponad 100 osób, z czego 25 % z nich musiała poddać się hospitalizacji. W 2016 r. więcej niż 50 osób w Australii zachorowało na salmonellozę po spożyciu pakowanych w workach foliowych liści sałaty. W tym też roku 161 osób w Wielkiej Brytanii zachorowało po spożyciu tego samego warzywa, z czego 2 z nich poniosły nawet śmierć. Więcej wymieniać nie potrzeba. W odpowiedzi na te przypadki zielona sałata sklasyfikowana została przez Unię Europejską jako drugie z najczęściej występujących źródeł chorób przenoszonych drogą pokarmową.

Ogniska Salmonelli

Jedzenie – takie jak liście sałaty, o których tutaj mowa – generuje szczególne ryzyko infekcji. Dzieje się tak, ponieważ jedynie w niewielkim stopniu warzywo to przetwarzane jest po jego zerwaniu, a przed spożyciem. Pomimo usilnych wysiłków badaczy przykładanych do tego, aby poprawić poziom bezpieczeństwa mikrobiologicznego liści sałaty, a także optymalizacji protokołów ich przetwarzania i pakowania, ogniska bakterii, powodujących zatrucia pokarmowe istnieją w nich nadal. Co więcej, dotychczas stosunkowo niewiele było wiadomo o ich występowaniu. Problemowi temu postanowili  poświęcić się naukowcy, przeprowadzając badania mające na celu przybliżyć ludziom świadomość infekcji pokarmowych, związanych z jedzeniem sałaty. Badania wykazały, że soki, uwalniające się z wyciętych końcówek jej liści umożliwiają Salmonelli rosnąć w wodzie, nawet wówczas, gdy są one zamrożone.

Grunt to przygotowanie

Naukowcy zajmujący się tym problemem przeprowadzili łatwy eksperyment, wyciągając z niego zaskakujące dla wielu wnioski. Po pięciodniowym okresie zamrożenia sałaty – który to czas jest typowy dla przechowywania zapakowanego w worku warzywa – 100 bakterii Salmonelli namnożyło się do 100 000. Soki zawarte w sałacie umożliwiły Salmonelli przyczepić się do niej na tyle silnie, że ich usunięciu nie pomogło nawet usilne mycie warzywa. Oprócz tego przytwierdziły się do workowych pojemników, w których przechowywana jest przeznaczona na sprzedaż sałata.

Przedstawione badania nie mają w żadnym wypadku na celu odwieść kogokolwiek od spożywania sałaty czy przekonać, jak wielkie ryzyko infekcji dla naszego zdrowia ono za sobą niesie. Przeciwnie – warzywo to, polecane przez wielu specjalistów w zakresie diety, jest jej niezwykle istotnym komponentem. Należy jednak pamiętać o jego właściwym przygotowaniu oraz przechowywaniu. Trzymanie w schłodzonym miejscu, unikanie sałaty w worku lub pojemniku, wyglądającym na spuchnięty, spożywanie jej w możliwie jak najkrótszym czasie po zakupie – to proste wskazówki, które pomogą zminimalizować obecność  i wzrost ilości patogenów, które mogą być dostępne w sałacie.

Źródło: theconversation.com

Photo credit: totoro_friend, Flickr

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.