Niemcy i ich nierozliczona przeszłość kolonialna

Dwie rdzenne grupy zamieszkujące Namibię oskarżyły Niemcy o ludobójstwo, które miało miejsce ponad 100 lat temu w czasach kolonialnych. Pozew pojawił się na początku stycznia 2017 roku w Nowym Jorku, skierowany przez potomków z plemion Herero i Nama, które były eksterminowane przez Niemców na początku XX wieku.

Członkowie poszkodowanych plemion żądają odszkodowań za straty wyrządzone ich przodkom, na co władze Niemiec dotychczas nie chciały się zgodzić. Chcą również, aby był to element rozmów między Berlinem a władzami Namibii. Warto podkreślić, że oba państwa dyskutowały już nad wspólną deklaracją dotyczącą zbrodni, które były wyrządzone przez niemieckich osadników  i władze kolonialne.

Jednak Berlin wielokrotnie nie chciał uznawać tamtych wydarzeń za ludobójstwo i nie chciał płacić rekompensat, szczególnie indywidualnym obywatelom. Warto podkreślić, że już wcześniej władze w Windhuk żądały odpowiedzi od Berlina dotyczącej tamtych wydarzeń i ewentualnych reparacji. W Namibii pojawił się również ruch domagający się sprawiedliwości i naprawienia zaniechań w przeszłości, dotyczących tej kwestii. Przykładowo w 2001 roku ruch na rzecz reparacji Herero wniósł oskarżenie i zażądał odszkodowań od władz niemieckich w wysokości 2 miliardów dolarów. Pozew cywilny nie udał się, ale zwiększył świadomość dotyczącą zbrodni, jakich dopuszczali się Niemcy na ludności Namibii. Władze niemieckie w kolejnych latach przyznawały się do odpowiedzialności za tamte wydarzenia. Efektem nacisków potomków plemion Herero i Nama było odesłanie 20 czaszek – ofiar zbrodni z Niemiec do Namibii. Jednak mimo tych działań, dla władz niemieckich jest to temat niewygodny i unikają deklaracji oficjalnych przeprosin i możliwości rekompensat. Delegacji z Namibii w 2015 roku, która chciała wręczyć petycję dotyczącą między innymi możliwości reparacji, nie udało się spotkać się z prezydentem Niemiec.

Działania zmierzające do naprawy krzywd wyrządzonych 100 lat temu otworzyły nowy rozdział w historii młodego państwa Namibia. Odżyły wcześniej wytłumione wspomnienia dotyczące tamtych tragicznych wydarzeń. Terytoria dzisiejszej Namibii stały się kolonią w 1884 roku na konferencji w Berlinie. Porozumienie to definitywnie dzieliło Afrykę między mocarstwa europejskie. Dla Niemiec, które późno włączyły się w rywalizację kolonialną był to element nowej, mocarstwowej polityki cesarza Wilhelma II. Kolonie miały potwierdzać imperialny status i dodatkowo poprzez budowę floty rywalizować z innymi, europejskimi mocarstwami, głównie  z Wielką Brytanią. Jednak nowe kolonie okazały się mało opłacalne i nie zaspokajały aspiracji Niemiec. Namibia dawała możliwość kolonizacji Niemców, ze względu na dobre warunki środowiskowe. Dlatego hasła takie jak nowe Niemcy, ekspansja terytorialna i wzrost nacjonalizmu powodowały chęć wyparcia rdzennej ludności. Dodatkowo idee rasowe i dominacja rasy białej nad czarną miały przyczynić się do późniejszych zbrodni.

W 1904 roku rozpoczęło się powstanie ludności Herero, które okazało się najtrudniejszym wyzwaniem dla władz kolonialnych Niemiec. Wcześniejsze złe traktowanie przez Niemców, ekspansja osadnictwa niemieckiego i ograniczenie ziem dla tubylców przyczyniły się do wybuchu buntu. Przywódcy buntowników zabronili zabijania kobiet i dzieci. Cywile byli zwracani przez powstańców Niemcom chroniącym się za fortyfikacjami. Jednak propaganda niemiecka ukazywała tubylców jako zbrodniarzy, którzy mieli zabijać kobiety i dzieci. Nowe posiłki, na czele których  stał generał Lothar von Trotha, wcześniej tłumiący bunty w Chinach, rozpoczęły skuteczne dziania anty-powstańcze. Od początku postrzegał on ten konflikt jako wojnę ras i uważał, że plemiona tubylcze rozumieją tylko przemoc. Kulminacją były wydarzenia pod Ohamakari (Waterberg), gdzie okrążonej ludności udało się wyrwać wprost na pustynię, gdzie nie było wody. Wprowadzona została polityka, gdzie każdy członek plemienia Herero będzie mordowany bez względu na to czy posiadał broń, co doprowadziło do masowej śmierć ludności. Szacuje się, że z wcześniejszych 100 tysięcy ludności przetrwało tylko około 20 tysięcy.

W październiku 1904 roku w południowej Namibii zbuntowało się plemię Nama. Powstańcy opierali się dłużej niż Herero. Jednak nie mogli wygrać z przeważającymi siłami niemieckimi. Ci, którzy się poddali, zostali wysłani do obozów koncentracyjnych razem z resztkami członków plemienia Herero.  Z 20 tysięcy ludzi z plemienia Nama przed powstaniem, połowa zginęła. To właśnie w tamtym czasie wysłano do Niemiec wiele czaszek, gdzie służyły badaniom często udowadniającym niższość rasową czarnych i mającą pokazać dominacje aryjską. Tym, którzy przetrwali obozy i nie zostali deportowani, bardzo trudno było powrócić do wcześniejszej sytuacji. Nie posiadali ziemi i zwierząt hodowlanych, które były podstawką gospodarki tych plemion.  Do czasu I Wojny Światowej kolonia pozostawała pod kontrolą Niemców.

Żądania potomków plemion Herero i Nama pojawiają się coraz częściej  w debacie publicznej dotyczącej roli Niemiec w koloniach. Dodatkowo, to właśnie wydarzenia w Namibii mogą być uznane jako pierwszy przypadek ludobójstwa, które miało się powtarzać w kolejnych latach XX wieku. Sytuacja Namibii pokazuje również problem państw europejskich i ich dawnych kolonii, gdzie wydaje się, że nie doszło do rozliczenia z przeszłością. Problem reparacji i uznania ludobójstwa ludów Harero i Nama może stanowić ważny  punkt w historii współczesnej Namibii i Niemiec.

Źródła

Germany sued for damages of ‚forgotten genocide’ in Namibia, The Guardian.[dostęp: 18.01.2016]

Namibian tribes sue Germany alleging colonial genocide, Aljazeera. [dostęp: 18.01.2016]

Robbie Gramer, Germany’s Oft-Forgotten Colonial Atrocities in Africa Spark New Lawsuit, Foreign Policy. [dostęp: 18.01.2016]

Zdjęcia

Deutsch-Südwestafrik, Wikimedia.

Herero chained during the 1904 rebellion, Wikimedia.

 

 

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.