Problemy premiera Benjamina Netanjahu i afera taśmowa

Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, po raz kolejny został oskarżony o korupcję. Zarzuty dotyczą powiązań polityka z biznesem. Pojawiły się nowe dowody w postaci nagrań, gdzie premier w rozmowie z właścicielem grupy medialnej w Izraelu mieli dojść do porozumienia. Nie są to pierwsze oskarżenia, jednak tym razem zarzuty wydają się poważne, co może mieć wpływ na sytuację polityczną w Izraelu.

Netanjahu został przesłuchany przez policję prowadzącą śledztwa dotyczące różnych spraw korupcyjnych. Zarzuty dla premiera mogą być poważne. W pierwszej sprawie prawdopodobnie doszło do przyjęcia przez polityka licznych „prezentów” od bogatych biznesmenów, których wartość wynosiła setki tysięcy dolarów. W zamian premier miał udzielać wsparcia dla tych osób w kraju. Przykładowo Arnon Milchan, izraelski miliarder, producent filmowy z Hollywood wysłał Netanjahu cygara i szampana. W zamian premier miał lobbować u sekretarza stanu, Johna Kerrego, aby miliarderowi została udzielona 10 letnia wiza. Także australijski milioner, James Packer, w zamian za prezenty miał otrzymać stały pobyt i status podatkowy w Izraelu. Co ciekawe, prawnicy premiera nie negują otrzymywania prezentów przez polityka, uzasadniając, że nie miały one charakteru łapówek.

Drugą sprawą, która pojawiła się ostatnio jest nagranie rozmowy Netanjahu z Arnonem Mozesem, który jest szefem grupy medialnej Yedioth Ahronoth. Prawdopodobnie media miały pomóc politykowi utrzymać się u władzy. Dodatkowo miano zatrudnić dziennikarzy, których miał wybrać premier. W zamian Mozes chciał, aby Netanjahu wprowadził prawo dotyczące zakończenia darmowej dystrybucji gazety „Israel Hayom”, która miałaby stać się płatnym tytułem. Warto podkreślić, że tytuł ten popierał premiera i został założony prawdopodobnie po to, aby popierać jego politykę. Na tę propozycję Netanjahu miał się zgodzić. Premier miał zostać przesłuchany kolejny raz przez policję w związku z tą sprawą. Prawnicy premiera chcieli zrzucić winę na Mozesa, który miał wymuszać ustępstwa. Nagranie miało na celu ochronę premiera. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, gdyż samo nagranie pojawiło się w czasie przeszukiwania rzeczy należących do Ari Harowa, szefa sztabu premiera w związku z inną sprawą dotyczącą oszustw.

Przyczyną obecnego skandalu była sytuacja mediów w Izraelu, gdzie następowała walka o czytelnika pomiędzy dwoma głównymi grupami medialnymi. Grupa medialna Yedioth Ahronoth miała prawie monopolową pozycję w drukowanej prasie do początku lat dwutysięcznych. W tamtym okresie media te były dla Netanjahu nieprzychylne, w czym upatrywał  przyczynę swojej klęski w wyborach z Ehudem Barakiem. Od tego czasu chciał stworzyć nowe media przychylniejsze jego polityce i ukrócić dominację Yedioth Ahronoth. W 2007 roku polityk powrócił, otrzymując poparcie nowej gazety, która dzięki darmowej dystrybucji możliwej dzięki wsparciu miliardera z USA, Sheldona Adelsona, stała się dominującym medium w Izraelu. Uważano, że to gazeta pomogła wygrać mu wybory w 2009 roku. Warto podkreślić, że nie przynosiła ona  profitów, czego dowodem było dopłacanie do niej 190 milionów dolarów przez kolejne siedem lat. Pokazywało to, jaką przewagę posiadał polityk i potwierdzało problemy rynku medialnego w Izraelu.  Natomiast rozmowy między Netanjahu a Mozesem miały mieć miejsce w 2014 roku, kiedy dofinansowywanie gazety „Israel Hayom” miało się skończyć. W Knesecie miało dojść do przegłosowania prawa zabraniającego darmowej dystrybucji gazety, czego przeciwnikiem był Netanjahu. Jednak doszło do nowych wyborów w 2015 roku, które zakończyło możliwość zmiany w tej sprawie.  Od czasu wyborów w 2015 roku pojawiają się oskarżenia dotyczące presji na media w zamian za pokazywanie Netanjahu w lepszym świetle.

Ostatnie oskarżenia dotyczące nagrań mogą pogrążyć karierę polityczną Netanjahu. Warto podkreślić, że w przeszłości był często oskarżany o przyjmowanie łapówek i prezentów. Jednak obecnie zarzuty są bardzo poważne. Dodatkowo trudna koalicja w Knesecie może także spowodować problemy dla władzy. Te wydarzenia pokazują, w jak trudnym położeniu są izraelskie media i dziennikarze. Nagrania pokazują rozmowy polityków z właścicielami medialnym, co na pewno osłabia demokrację w Izraelu.

Źródła:

Jonathan Cook, Netanyahu’s media scandal: Who bribed whom? Aljazeera.

The Netanyahu tapes. A new scandal rocks Israel’s prime minister, The Economist.

Yaniv Kubovich, Police Believe They Have Sufficient Base of Evidence Against Netanyahu in Graft Case. Haaretz.

Zdjęcie

Prime Minister Netanyahu, Wikimedia.

 

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.