Bahrajn – obawa władzy przed powtórką protestów wiosny arabskiej

Obecnie mija ponad siedem miesięcy od rozpoczęcia oblężenia rejonu Diraz w Bahrajnie. Sprawa zaczęła się od protestów w 2016 i w odpowiedzi władza odcięła ten rejon od reszty kraju. Działanie to związane było z wcześniejszymi protestami w czasie arabskiej wiosny 2011 roku i obawą autorytarnej władzy o możliwość obalenia reżimu.

20 czerwca 2016 roku władze zarządziły blokadę miejscowości Diraz, czego powodem były protesty przed domem szyickiego przywódcy religijnego szejka Qassima. Niezadowolenie wynikło z dekretu królewskiego pozbawiającego Qassima obywatelstwa. Duchowny posiadał duży autorytet i poparcie wśród szyickiej ludności w Bahrajnie. W odpowiedzi na protesty władza odcięła wioskę między innymi od dostępu do wody i dostaw żywności do sklepów. Warto podkreślić, że na blokowanym terenie przebywa 20 tysięcy mieszkańców. Mają oni utrudniony dostęp i muszą każdorazowo pokonywać punkty kontrolne, jeżeli chcą opuścić zablokowane terytorium. Władza odcięła także drogę do centrum zdrowotnego, a każdy kto potrzebuje pomocy musi wyczekiwać w długich kolejkach.

Dodatkowo została również wprowadzona blokada Internetu. Pomimo interwencji różnych organizacji zajmujących się prawami człowieka, władze Bahrajnu nie chcą jej przerwać. Można zaobserwować raczej wzmacnianie oblężenia, a władza wprowadza dodatkowe bariery. Warto podkreślić, że te działania są bezprecedensowe, co pokazuje obawy co do stabilności rządów, który widzi zagrożenie w potencjalnym buncie obywateli. Sytuacja Bahrajnu jest wyjątkowa na tle innych krajów Zatoki Perskiej. Państwo to składa się z 33 wysp archipelagu, a całość liczy 700 km2 i 1,4 miliona mieszkańców. Ponad połowę stanowi ludność napływowa, a cudzoziemcy często pochodzą z Półwyspu Indyjskiego. To właśnie te grupy, które wykonują najcięższe i najmniej płatne pracę odbierają ją najbiedniejszym obywatelom, powodując bezrobocie.

Większość populacji stanowią szyici, około 70 %. Natomiast władzę sprawują sunnici z królem Hamad ibn Isa Al Chalifem. Państwo to jest członkiem Rady Współpracy Zatoki Perskiej (RWZP) i sytuacja w tym kraju  ma wpływ na bezpieczeństwo regionu. Na tym obszarze stacjonują okręty amerykańskie. Co więcej, to państwo jest obiektem rywalizacji między Arabią Saudyjską a Iranem. Podziały religijne i konflikt szyicko-sunnicki stanowi podstawę problemów w Bahrajnie obok kwestii gospodarczych.

Bahrajn, podobnie jak inne państwa zatoki, uzyskiwał duże korzyści ze złóż ropy i gazu. Jednak jego zasoby były znacznie mniejsze i w większości wyczerpały się, co wymusiło reformy i dywersyfikację. Te działania spowodowały, że obecnie Bahrajn jest ważnym centrum biznesowym. Pomimo reform i postępującej dywersyfikacji nadal 60% dochodów pochodzi z ropy naftowej.

Wiosna arabska w 2011 roku spowodowała protesty mieszkańców dążących do zmiany swojej pozycji społecznej. Dla opozycji istotne miało być anulowanie konstytucji z 2002 roku, zmiana systemu monarchii na wzór brytyjski – monarchia konstytucyjna oraz powołanie władz tymczasowych. Jednak wraz z przebiegiem protestów doszło do radykalizacji i pojawienia się nowych postulatów. Warto podkreślić, że bardzo istotne były także sprawy ekonomiczne. Niższe i średnie klasy społeczne chciały polepszyć swoją sytuację, gdzie istotnymi kwestiami było bezrobocie, niskie pensje oraz wzrost kosztów życia w Bahrajnie.  W momencie eskalacji protestów wydawało się, że władza może upaść. To spowodowało interwencję krajów RWZP 14 marca 2011 roku z kluczowym udziałem Arabii Saudyjskiej i doprowadziło do upadku protestów oraz zagwarantowania władzy rządowi w Manamie.

Ostatnie wydarzenia w Bahrajnie pokazują obawy władz przed szerokimi protestami mogącymi przyczynić się do obalenia obecnych rządów. Eskalacja konfliktów na terenie Bliskiego Wschodu powoduje, że problem relacji szyicko – sunnickich przekłada się bezpośrednio na sytuację w Bahrajnie. Warto podkreślić, że rywalizacja Iranu z Arabią Saudyjska oddziałuje na wiele państw regionu Zatoki Perskiej. Problemy wewnętrzne Bahrajnu, zwłaszcza duże bezrobocie, nie zostały rozwiązane. Dlatego władze w Manamie nadal będą polegać na wsparciu politycznym, militarnym i finansowym  krajów zewnętrznych, w tym Arabii Saudyjskiej.

 Źródła

An unhappy isle,  Bahrain is still hounding its Shia. The Economist. [dostęp 07.02.2017]

Bahrain Defends Its Tenuous Position in the Gulf, Stratfor. [dostęp 07.02.2017]

Erin Kilbride, Bahrain accused of launching cyber war on protest village. Middle East Eye.

Zdjęcie

Bahrain17, Wikimedia.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.