Komu nie pasuje czysta energia?

Energia pozyskiwana z odnawialnych źródeł energii mogłaby już teraz podbijać świat, ale nie wszystkim jest to na rękę. Dlaczego?

Czysta energia pierwszy raz została pozyskana niemal 150 lat temu. Jeszcze ponad dekadę temu jej udział w rynku stanowił zaledwie kilka procent. Obecnie rozwój technologii pozyskiwania prądu z energii odnawialnej sprawia, że problemy techniczne przestały być przeszkodą w pozyskiwaniu prądu ze słońca i wiatru. Koncern BP ocenia, że przez następne 20 lat przynajmniej połowa wzrostu w sektorze energetycznym będzie miała miejsce w źródłach energii odnawialnej. Ten szybki i niespodziewany rozwój spowodował, że niebrane dotąd pod uwagę przeszkody zaczęły stanowić naprawdę dużą barierę.

Światem rządzi pieniądz

Biorąc pod uwagę zagrożenia płynące z globalnego ocieplenia, czysta energia energia przychodzi w sukurs w ostatnim momencie. Przeszkodą dla jej powszechnego wdrożenia są pieniądze. Szersze korzystanie z ogniw fotowoltaicznych czy turbin wiatrowych wymaga gigantycznych inwestycji. Zastąpienie tradycyjnych elektrowni nowoczesnymi jest tylko jednym z wydatków. Kolejnym byłoby unowocześnienie sieci przesyłowej. Problem w tym, że przy elektrowniach opartych na dotychczasowym modelu inwestorzy mogą liczyć na pewne zyski, a czysta energia ich nie zapewnia. Właściwie im szerzej jest wdrażana, tym bardziej ceny prądu ze wszystkich źródeł spadają.

Ryzyko inwestycyjne lub z góry zakładana nieopłacalność obecnie bardziej stoją na straży starego porządku, niż brak technologii. W wielu państwach, w tym Chinach, rządy, zorientowawszy się w tym problemie, ograniczają subsydia na wdrażanie czystej energii, choć dotąd pieniądze płynęły szerokim strumieniem: 0d 2008 roku wydano na ten cel około 800 miliardów dolarów. Nic nie jest w stanie zatrzymać jednak rosnącej konsumpcji prądu w i globalnego kryzysu. Rządy z resztą znalazły się w miejscu bardzo skomplikowanym. Presja rośnie. I ze strony społeczeństwa, które nie chce oddychać brudnym powietrzem i ze strony biznesu.

Im taniej, tym drożej

Nie możemy zapominać również o do tej pory nierozwiązanym problemie – używając prądu zależnego od słońca i wiatru, jesteśmy zależni od pogody. Nawet w najbardziej słonecznych miejscach na ziemi, aura nie co dzień sprzyja ogniwom fotowoltaicznym. Obecnie, zwłaszcza w państwach o mniej sprzyjających warunkach, nie ma innego wyjścia: dla zachowania bezpieczeństwa energetycznego konieczne byłoby utrzymanie niektórych tradycyjnych elektrowni. Jeśli jednak nie byłyby one używane w obecnej skali, znowu nie będą atrakcyjne dla inwestorów. Główny ciężar ich utrzymania musi więc, koniec końców, spaść na podatnika.

Trzeba też pamiętać o zależności innego rodzaju. Im bardziej subsydiuje się promowanie taniej w produkcji czystej energii, tym bardziej drożeje ta tradycyjna. Nie dla użytkowników, raczej dla państw, które muszą wspierać energię opartą na węglu czy gazie. Do czasu zupełnej reorganizacji rynku energetycznego ta sytuacja raczej się nie zmieni.

Dalsze kroczenie w kierunku czystej energii musi oznaczać bardziej elastyczne podejście do popytu na prąd i jego podaży. Można by nawet różnicować cenę prądu w zależności od tego, ile gospodarstwo domowe go zużywa. Im mniej – tym taniej za kilowatogodzinę. To zachęciłoby do oszczędności w użytkowaniu, a może i inwestycji w nowy sprzęt, który jest bardziej energooszczędny. W końcu być może zamieszkamy w domostwach, w któych sprzęt mógłby dostosowywać do warunków pogodowych. Jest to niemożliwe – w Afryce już istnieją systemy solarne, które „uczą się” jak prąd jest użytkowany w domu, by zapobiegać przerwom w dostawie energii.

Jedno jest pewne – jeśli czysta energia faktycznie stanie się priorytetem na świecie, czeka nas wiele wyzwań. Zachowanie równowagi między ochroną środowiska, naszym komfortem, cenami, które możemy zapłacić za prąd i wielkim biznesem, który obecnie rządzi rynkiem energetycznym, może być być niebywale trudne. Pytanie, czy potrzebujemy czystej energii czy energii w ogóle, choć wydaje się filozoficzne, dla świata może stać się bardzo aktualne.

Źródło:

Wind and solar power are disrupting electricity systems, w: economist.com (2017)

Photo credit: Lawrence Murray, Flickr.com

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.