Pogorszenie relacji USA – Irak przez dekret imigracyjny Trumpa

Irackie ugrupowania wojskowe grożą użyciem siły przeciwko wojskom amerykańskim w Iraku. Postawa ta wynika z przyjętego wcześniej zakazu wjazdu dla obywateli siedmiu krajów muzułmańskich do USA, w tym dla Irakijczyków. Władze w Bagdadzie, potępiają dekret Trumpa. Ta sytuacja pogarsza pozycję Amerykanów na Bliskim Wschodzie i jest obelgą dla muzułmanów na świecie.

Nowo wybrany prezydent USA, Donald Trump, już w czasie kampanii wyborczej zapowiadał zakaz wjazdu dla muzułmanów. Jednak rzeczywiste wprowadzenie tego dekretu czasowo uniemożliwiającego wjazd obywatelom siedmiu krajów muzułmańskich, stało się ważną sprawą polityczną w samych USA i na świecie. Co prawda, zakaz ma dotyczyć 90 dni i został zakwestionowany przez sądy w USA, jednak skutki tego działania mają wpływ na wewnętrzną sytuację w Iraku. Irakijczycy bardzo poważnie potraktowali nowe prawo Trumpa  i spowodowało to wielkie wzburzenie w kraju.  Co więcej, uważają oni to działanie za obrazę i zdradę, szczególnie w momencie tak wielkich trudności jakie przechodzi Irak, czego przykładem może być zaangażowanie w walkę z Państwem Islamskim.

30 stycznia iracki parlament zagłosował przeciwko decyzji Trumpa i za wprowadzeniem kroków odwetowych. Dodatkowo zgłosił protest do organizacji międzynarodowych takich jak ONZ, Liga Arabska, aby wypowiedziały się w kontekście tej sytuacji i zażądał, aby Kongres USA ponownie przeanalizował tę decyzję. Działania władz irackich miały doprowadzić do zmiany decyzji Trumpa, która – jak sam premier stwierdzał – obrażała Irakijczyków. Jeden z członków parlamentu irackiego podkreślał, że działania rządu wobec Amerykanów powinny mieć wymiar dyplomatyczny, aby spowodować zmianę decyzji. Amerykański Departament Obrony stworzył listę obywateli Iraku współpracujących z USA od 2003, którzy nie mają być objęci zakazem. Jednak te działania nie zmniejszają napięcia na linii Waszyngton – Bagdad.

Wiele ugrupowań, w tym grup zbrojnych bardzo negatywnie odniosło się do decyzji USA. Żądali oni odpowiednich kroków wobec Stanów Zjednoczonych, a ich postulaty były znacznie radykalniejsze. Przywódca ruchu Sadrystów, Muqtada al-Sadr, zażądał opuszczenia Iraku przez Amerykanów. Warto zaznaczyć, że część wojsk amerykańskich powróciło do Iraku po wcześniejszym wycofaniu z tego kraju w 2011 roku, aby walczyć z Państwem Islamskim i szkolić oddziały irackie. Dla części Irakijczyków Amerykanie postrzegani byli jako okupanci i ich pojawienie się na nowo, nie było przychylnie przyjmowane. Jeden z przywódców irackich brygad Hezbollahu był oburzony dekretem Trumpa i zażądał wycofania Amerykanów z Iraku, w przeciwnym wypadku zagroził atakami przeciwko oddziałom armii USA w tym kraju. Aws al-Khafaji, przywódca brygad,  Abu al-Fadl al-Abbas, podkreślał, że ugrupowania obronne bardzo uważnie  przypatrują się obecności zagranicznych wojsk w Iraku.

Część parlamentarzystów postuluje za wprowadzeniem sankcji wobec USA. Pojawiły się postulaty wycofania irackich funduszy z USA, a także bojkotu amerykańskich produktów. Te działania mają na celu nie tylko spowodować zmianę sytuacji, ale przede wszystkim odzyskać godność dla narodu irackiego. Co ciekawe, ministerstwo irackie podkreślało, że zakaz wjazdu nie dotyczy takich krajów jak Arabia Saudyjska, które eksportują terroryzm i ich idee ekstremistyczne są przekazywane w całym świecie muzułmańskim. Warto podkreślić, że to stamtąd pochodzili terroryści, w tym sam Osama Bin Laden.

Skutki decyzji Trumpa spotkały się z powszechną krytyką na świecie. Okazuje się jednak, że w przypadku Iraku był to dodatkowy cios dla stosunków iracko –amerykańskich. Sami Irakijczycy poczuli się obrażeni i zdradzeni tą decyzją. Dla władz irackich jest to trudna sytuacja, która wymusza na nich podjęcie działań przeciwko USA. Sytuacja ta może stanowić zagrożenie dla żołnierzy amerykańskich w Iraku przed akcją odwetową skrajnych, militarnych grup. Warto podkreślić, że władza w Bagdadzie jest słaba, nie tylko przez zaangażowanie w walki z Państwem Islamskim, ale i przez kryzys wewnętrzny. Dla USA nieodpowiedzialna decyzja Trumpa może spowodować pogorszenie pozycji Amerykanów na Bliskim Wschodzie i utratę  tak już nielicznych  sojuszników. Otwiera to  natomiast możliwości większych wpływów dla Iranu i Rosji, które na pewno na tym skorzystają.

Źródła

Martin Chulov, Iraqi MPs call for US entry ban as translators condemn ‚betrayal’. The Guardian.

Maher Chmaytelli, Saif Hameed. Iraq says will stay clear of U.S.-Iran tensions. Reuters.

Hassan al-Shanoun, Armed Iraqi factions threaten to target Americans in response to travel ban. Al – Monitor.

Photo credit:

Donald Trump (29347022846), Wikimedia.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.