Terroryzm, migracje i ingerencje Rosji – wyzwania dla Europy w 2017 roku

Przybierający na sile kryzys migracyjny, terroryzm, słaby wzrost gospodarczy i utrzymujące się na niezmiennie wysokich wskaźnikach bezrobocie w strefie euro – to tylko niektóre z zawirowań politycznych, jakim musiała stawić czoła Europa, jednocząca się w Unii Europejskiej w minionym, 2016 roku. Jakkolwiek w znaczący sposób zachwiały podstawami owej organizacji, wnosząc na jej łono wiele pytań i niejasności, jedno pozostaje pewne – to właśnie nowo rozpoczęty 2017 rok będzie jednym z najcięższych, a zarazem najbardziej pamiętnych od sześciu dekad istnienia Unii Europejskiej.

Istnieje kilka zasadniczych problemów, zagrażających Europie. Bardziej jednak od skali oddziaływania każdego z nich z osobna, zagraża fakt ich znaczącego połączenia ze sobą oraz symultaniczności. Pociąga to za sobą daleko idące implikacje, których zrozumienie musi prowadzić tylko do jednego wniosku. Postrzeganie problemów jednostkowo oraz próby rozwiązywania ich w taki sposób, nie tylko nie przyniosą poprawy sytuacji, a mogą wręcz spowodować jej pogorszenie.

Ataki terrorystyczne

Dziś Europa w znaczącym stopniu podatna jest na ryzyko ataków terrorystycznych. Dane opublikowane przez Europol nie pozostawiają złudzeń. W 2015 roku śmierć z rąk terrorystów poniosło 151 osób, kolejnych 360 zostało rannych. W tym samym roku odnotowano także 200 nieudanych prób przeprowadzenia ataków o tymże charakterze, a wyrok pozbawienia wolności pod zarzutem związków z terroryzmem usłyszało ponad 1000 osób. Ten niekorzystny trend znalazł swoją kontynuację w 2016 roku. Szacunki Europolu wymieniają około 5000 Europejczyków zaangażowanych w walkę w Syrii i Iraku. Wielu zaś pozostałych na kontynencie uległo radykalizacji, w czym niebagatelną rolę odegrał Internet.

Przez agitujących terrorystów wykorzystywany jest on jako narzędzie rekrutacji nowych członków przestępczych organizacji. W ten stosunkowo nietrudny sposób, na terenie całego kontynentu utworzone zostały komórki terrorystyczne – uśpione, lecz zdolne do planowania, finansowania i realizacji śmiercionośnych ataków. Przykładów nie trzeba długo szukać. Atak na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie, zamachy w Koloni, Belgii czy Francji. W efekcie coraz większa liczba Europejczyków nabiera niepokojąco zyskującej uzasadnienie obawy, iż zamachy terrorystyczne w ich ojczyznach przechodzą do zjawiska występującego na porządku dziennym.

Konfrontacyjna polityka Rosji

Obok asymetrycznych, hybrydowych zagrożeń  ze strony organizacji  terrorystycznych, naczelnym problemem są niejasne relacje między Zachodem a Rosją. Zauważa się wręcz, że tarcia między tymi dwoma graczami osiągają najwyższy poziom od czasów Zimnej Wojny. W ciągu ostatnich kilku lat Moskwa przybrała nieprzewidywalną i agresywną politykę w stosunkach międzynarodowych. Aneksja Krymu i wspieranie separatystów na wschodzie Ukrainy, budowa i rozszerzanie baz na terytorium Arktyki, instalowanie strategicznej broni jądrowej w Obwodzie Kaliningradzkim, graniczącym z Polską i Litwą – to tylko niektóre przykłady konfrontacyjnej polityki kraju Władimira Putina. To wszystko, w połączeniu z gwałtownym rozwojem i modernizacją sił zbrojnych oraz przeprowadzanymi na wielką skalą ćwiczeniami wojskowymi, symulującymi scenariusz wojny z NATO, budzi coraz większy niepokój europejskich liderów politycznych. Podważa także względną stabilizację areny międzynarodowej, ustanowioną po zakończeniu zimnowojennej konfrontacji.

Nowy kryzys migracyjny

Duże obawy budzi także kwestia kryzysu migracyjnego. Co prawda, na mocy kontrowersyjnego porozumienia, zawartego w ubiegłym roku między Turcją, a Unią Europejską, liczba docierających na nasz kontynent migrantów zasadniczo spadła. Z ponad pół miliona uchodźców w 2015 roku, w następnym – zgodnie z szacunkami Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) – wyniosła ona około 359 000 osób. Owemu trendowi daleko jednak do stabilności, tak jak niejasne są przyszłe losy „migracyjnej umowy”.

Stosunki unijno-tureckie od czasu lipcowej próby zamachu stanu oraz represji prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, stają się coraz bardziej napięte. Po tym, jak w Parlamencie Europejskim w listopadzie ubiegłego roku odbyło się niewiążące głosowanie nad zawieszeniem negocjacji akcesyjnych na linii UE-Turcja, Erdogan zagroził anulowaniem umowy. W konsekwencji może to oznaczać napływ niekontrolowanej fali migracji na kontynent europejski. Według szacunków ONZ, w Turcji znajduje się obecnie blisko 2,8 miliona uchodźców. Nawrót migracji do Europy może stanowić spore wyzwanie dla systemu otwartych granic wewnętrznych.

Niepewna przyszłość

To tylko nieliczne z problemów, stojących przed współczesną Europą. Nie są one w historii unii czymś nowym. Integracja europejska nigdy nie przebiegała w sposób liniowy. Przez znaczą część swojego istnienia zmagała się ona z następującymi kolejno po sobie kryzysami, wychodząc z nich bardziej lub mniej zwycięsko. Jak przyznał jeden z ojców założycieli UE Jean Monnet – „Zawsze uważałem, że Europa będzie powstawała przez kryzysy i że będzie to suma ich rozwiązań”. Oprócz tego dodał jednak, że rozwiązania te muszą być inteligentnie proponowane i umiejętnie stosowane. To, w kontekście mnożących się problemów i trudności, wydaje się największym wyzwaniem, stojącym przed europejskimi przywódcami. Sposób, w jaki będą umieli stawić mu czoła, zadecyduje o przyszłych losach Europy. Jeśli nie uda im się przekonać ludności, że struktury unijne są władne w rozwiązaniu dotykających ją w coraz większym stopniu problemów, przyszłość Unii postawiona zostanie poważnie pod znakiem zapytania.

Źródło: Terrorism, the far-right and Russian meddling: the biggest threats to Europe in 2017; theconversation.com; 2017

Photo credit: DVIDSHUB, Flickr.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.