Wzrost napięcia na linii USA – Iran na początku rządów Trumpa

We wtorek najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu, Ali Chamenei, powiedział, że jest wdzięczny prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi, za pokazanie światu „prawdziwego oblicza Ameryki”. Przemówienie to jest kolejnym przykładem wzrostu napięcia na linii Waszyngton – Teheran, co prawdopodobnie może przekreślić wcześniejszy reset nuklearny i zniesienie sankcji.

Najwyższy przywódca Iranu w przemówieniu do dowódców wojskowych krytykował USA i Trumpa. Trzeba podkreślić, że było to w kontekście ostatniej decyzji nowej administracji w Waszyngtonie, która zabraniała czasowego przyjazdu obywatelom siedmiu muzułmańskich krajów. Wśród wymienionych państw był Iran, co spowodowało pojawienie się tej reakcji. Chamenei wspominał między innymi o zakazie wjazdu imigrantów do USA, jako o przykładzie braku poszanowania praw człowieka. Wskazywał, że wcześniej Iran pracował przez dekady na pokazanie „prawdziwej twarzy Stanów Zjednoczonych”, a Trumpowi udało się to w kilka dni.

Na początku lutego przeprowadzono również testy rakiet balistycznych w  Iranie. Celem tego działania było przetestowanie nowej administracji w Waszyngtonie i jej reakcji. Doradca do spraw bezpieczeństwa, Mike Flynn, w czasie konferencji potępił działania Iranu. Wskazywał na zagrożenie, zmniejszenie bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie wywoływane przez Teheran. Oprócz tego doszło do incydentów w pobliżu Jemenu, gdzie rebelianci Houthi zaatakowali okręty amerykańskie, Arabii Saudyjskiej  i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Warto podkreślić, że ci rebelianci byli wspierani przez Iran.

Iran od rewolucji 1979 roku prowadzi politykę wrogą Waszyngtonowi. W tym czasie dochodziło do licznych incydentów i wzrostów napięć. Ostatnia sytuacja miała miejsce za administracji Busha, gdzie Iran został zaliczony do krajów „osi zła”. Teheran czynnie wspierał ugrupowania rebelianckie w Afganistanie i szyickie grupy w Iraku, co przyczyniało się do ataków terrorystycznych i śmierci Amerykanów w tych krajach. Te działania miały osłabić wojska USA i spowodować opuszczenie regionu i oddalenie zagrożenia amerykańskiego od  granic Iranu. Retoryka Trumpa i jego administracji miała podkreślić pojawienie się nowej strategii różnej od polityki Obamy. Sekretarz obrony generał Matis, jak i generał Flynn którzy służyli w Iraku, bardzo negatywnie postrzegają Iran za wspieranie terrorystów. Dlatego można doszukać się chęci zemsty i przyczyn personalnych we wzmacnianiu retoryki wobec Iranu. Także Trump krytykował porozumienie nuklearne, które umożliwiło wzmocnienie siły Iranu przy jednoczesnym braku zmiany jego wrogiej polityki wobec USA. Sam prezydent za pomocą Tweetera zaczął komentować i omawiać problem Iranu, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa i osłabia politykę USA. Przykładem wypowiedzi mógł być tekst mówiący o tym, jakoby Iran miał otrzymać 150 miliardów dolarów jako cześć porozumienia nuklearnego. Nie była to jednak prawda, a część pieniędzy, które wpłynęły do Iranu została zamrożona, jako skutek wprowadzenia wcześniejszych sankcji.

Wypowiedź Flynna dotycząca krytyki porozumienia nuklearnego jako „słabego i nieefektywnego” stanowi potencjalny problem zarówno dla relacji irańsko – amerykańskich, jak i dla bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Administracja Trumpa podkreśla niebezpieczeństwo wzmocnienia Iranu, na skutek odblokowanych pieniędzy, ale i na zwiększeniu wpływów z handlu ropą. Obecne władze w Waszyngtonie podkreślały, że Iran miał problemy gospodarcze i był na krawędzi upadku przed porozumieniem, natomiast działania Obamy umożliwiły jego wzmocnienie. Fakty wskazują  na systematyczny wzrost potencjału militarnego i politycznego Iranu na Bliskim Wschodzie. Co więcej, sytuacja gospodarcza, wydatki militarne i rosnące wpływy w takich krajach jak Syria, Irak, Afganistan czy Jemen wskazywały na wzrost mocarstwowości Iranu. Prawdopodobnie porozumienie spowolniło wybudowanie broni jądrowej przez Teheran, gdyż w 2013 roku posiadał już dostateczną ilość wysoko wzbogaconego uranu.

Testy rakiet są naruszaniem prawa międzynarodowego. Jeżeli administracja Trumpa będzie chciała rozwiązać problem Iranu przez powrót do sankcji, to może  przyczynić się do eskalacji napięcia w tym rejonie. Rozwiązania siłowe i ewentualna interwencja wojskowa Amerykanów wydaje się bardzo trudna. Od czasu wojny w Iraku, Iranowi udało się wzmocnić swoją pozycję na Bliskim Wschodzie i jest obecnie najsilniejszy w swojej historii. Dlatego Trump powinien zmienić swoją strategię i próbować kontynuować politykę Obamy. Jednak obecne decyzje i pogarszanie stosunków z swoim dotychczasowymi sojusznikami w Europie czy w Australii pokazują, że najprawdopodobniej dojdzie do dalszego wzrostu napięcia między Iranem a USA. Sukces porozumienia zostanie zaprzepaszczony, a Iran w okresie zamętu i niestabilności na Bliskim Wschodzie, prawdopodobnie wzmocni jeszcze bardziej swoją pozycję.

Źródła

Karim Sadjadpour, Flynn Puts Iran On Notice After Ballistic Missile Test. Carnegie Endowment for International Peace. [dostęp: 10.02.2017]

Liz Sly, Loveday Morris, Trump wants to push back against Iran, but Iran is now more powerful than ever. The Washington Post.[dostęp: 10.02.2017]

Robbie Gramer, Iran’s Ayatollah Wants You To Know He Appreciates Trump. Foreign Policy.[dostęp: 10.02.2017]

Photo credit: Ali Khamenei and commanders of Iran’s armed forces ( April 2016), Wikimedia.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.