Praca w Australii i związane z nią problemy

Australia to kraj bardzo odległy od Europy, ale jeśli chodzi o problemy z pracą i w pracy – tak bardzo się nie różnimy. Według australijskiego prawa praca w pełnym wymiarze wynosi 38 godzin. Niestety, przypadki wykorzystywania pracowników zdarzają się na każdym kroku.

Z badań wynika, że pracownik średnio zostaje w pracy co najmniej 9 minut dłużej każdego dnia. Australijczycy są tak przyzwyczajeni do długiej i ciężkiej pracy, że nie widzą nic dziwnego w niepłatnych nadgodzinach, których wartość dla całej gospodarki tego kraju to 116 miliardów dolarów  – twierdzi dr Stanford z australijskiego Centre for Future Work.

Praca jest moim sensem życia

Dr Stanford podaje, że przeciętny pracownik na nieopłaconych nadgodzinach traci ok. 7.500-10.000 dolarów rocznie. Skąd tak duża suma? Pracownicy często na czas przerwy nawet nie odchodzą od biurka. Wyciągają kanapkę czy sałatkę i między jednym a drugim kęsem dalej pracują, nie odrywając oczu od komputera. W ten sposób działają bez przerwy godzinami, nie mając nawet okazji rozprostować nóg ani kręgosłupa.

Oczywiście zostawanie po godzinach, aby dokończyć np. projekt, bo terminy gonią to już standard. Pracownicy tych dodatkowych minut nawet nie zauważają (podobnie jak pracodawcy). Liczy się wykonanie zadania. Inna metoda przedłużania pracy to zabieranie jej do domu. Pracownicy poświęcają kolejne godziny na dokończenie obowiązków, zabierając sobie czas na odpoczynek. Pozostają również podłączeni do sieci, odpowiadając na maile o każdej porze. Według badań przeprowadzonych w 2016 roku cały ten dodatkowy czas niepłatnej pracy to ponad pięć godzin tygodniowo.

Przyczyny

Często  pracodawca „przykręca śrubę’ pracownikom. Zamiast zatrudnić dodatkową osobę, zmusza etatowców, by pracowali ponad plan. Jednak zdarza się również, że gorliwy pracownik chce „uszczęśliwić” dyrektora i z własnej inicjatywy pracuje więcej, niż nakazuje mu prawo. Uważa, że w ten sposób uniknie np. redukcji etatów, a może zyska uznanie i profity. Po pewnym czasie szef uznaje taki stan rzeczy za normalny i oczekuje, że wszyscy pracownicy będą postępować w ten sposób. Starsi przekazują taką kulturę pracy nowo przyjętym i w ten sposób wszyscy uznają, że praca po godzinach za darmo jest czymś normalnym.

Zagrożenia

Osoba przepracowana jest narażona na szereg problemów. Jednym z nich, który powinien zainteresować pracodawców, jest spadek wydajności pracy. Jeśli dana osoba nie ma czasu odpocząć, czuje się przeciążona i nie jest już efektywnym pracownikiem. Takiej osobie coraz więcej czasu zajmuje wykonanie takich samych zadań, więc w rezultacie pracodawca na tym traci, a nie zyskuje.

Innym problemem jest frustracja pracownika.  Czuje się wykorzystywany, eksploatowany ponad miarę i to również negatywnie wpływa na jego produktywność. Nie stara się zrobić zadania szybko i dobrze, lecz byle jak i długo (aby szef widział, że jest w pracy). Istnieje również niebezpieczeństwo utraty zdrowia (a nawet śmierci z przepracowania). Problemy z kręgosłupem, żylaki, bóle głowy to tylko niektóre efekty przemęczenia pracownika. Cierpi także życie rodzinne, urywają się kontakty z przyjaciółmi, zaburzona zostaje równowaga między pracą a odpoczynkiem. Kłótnie, brak więzi z dziećmi, rozwody – te i inne problemy są udziałem osób permanentnie zmęczonych.

Druga strona medalu – bezrobocie

Kłopot w tym,że niektórzy pracują zbyt wiele, a inni nie mają pracy, są zatrudniani jako pracownicy dorywczy, na pół etatu lub na godziny. Ci ludzie chcieliby pracować więcej. Jak podaje portal abc.au, bezrobocie w Australii w lutym wzrosło z 5,7 do 5,9 procent. Jednak niektórzy wskazują, że te liczby nie uwzględniają osób, które przestały szukać pracy i nie są zarejestrowane. Jeśli ktoś pracuje nawet jedną godzinę w tygodniu, również  nie jest ujęty w wykazie. Bezrobocie wśród młodych osób do 24 lat wynosi 13,3%. Duża jest także liczba osób na niepełnym etacie. Lider opozycji Bill Shorten, mówi:

Ponad 1.1 mln Australijczyków (…) chciałoby pracować więcej niż teraz. Jesteśmy świadomi, że zbyt wielu Australijczyków pozostaje bez pracy, bez ubezpieczenia i dumy, którą daje zatrudnienie i bez tych wyzwań, które są udziałem pracowników.

Niemożność znalezienia odpowiedniej pracy rodzi frustrację, zniechęcenie i problemy finansowe, co może prowadzić do  długotrwałego bezrobocia. Poziom poczucia beznadziei wśród bezrobotnych jest najwyższy u osób zarejestrowanych w państwowych biurach pracy, natomiast najniższy u tych, którzy podjęli kroki w celu założenia własnego biznesu.

Chciałbym wierzyć, że pracodawcy staną na bardziej przemyślanej pozycji, praca nie powinna być dla nich jedynie źródłem, z którego mogą czerpać tak tanio, jak to tylko możliwe – powiedział dr Stanford.

Pracodawcy nie mogą prosperować bez pracowników. Warto, aby obie grupy uświadomiły sobie swoją współzależność, znały swoje prawa i obowiązki. Granie fair wszystkim się opłaci.

Bibliografia:

http://www.abc.net.au/news/2017-02-21/workplace-culture-driving-rampant-unpaid-overtime-experts-say/8287376

http://www.abc.net.au/news/2017-03-16/abs-employment-jobs-data-february/8359312?section=business

http://www.news.com.au/finance/economy/australian-economy/unemployment-rate-rose-to-59-per-cent-in-february/news-story/3b42717226e015718667da4d0c4919fe

Photo credit: Frances Gunn, Unplash.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.