Roboty i ludzie – jaka przyszłość czeka rynek pracy

Obecnie wielu właścicieli firm optuje za zwiększeniem udziału maszyn w swoich fabrykach. Niektórzy wspominają nawet o opodatkowaniu robotów. Czy to dobry pomysł?

Stoimy u progu rewolucji. Praca ludzi może okazać się niepotrzebna, a ich miejsce zajmą roboty. Przykładowo, zawodowi kierowcy mogą stracić pracę, kiedy zastąpią ich samosterowne ciężarówki. Sprzedawcy zostaną wymienieni na automaty z jedzeniem i napojami. Jak powiedział Andrew Puzder, dyrektor generalny CKE Restaurants, fast foodowego imperium:

Maszyny są zawsze uprzejme, nigdy nie biorą wolnego, nie spóźniają się, nie mają poślizgów. Nie czują się też nigdy dyskryminowane ze względu na rasę, płeć czy wiek.

Popiera on w pełni automatyzację, jako opcję ograniczającą koszty. Puzder sprzeciwia się również ustawowemu podwyższeniu płacy minimalnej, twierdząc że koszty zapłacą klienci.  Do tej pory automaty raczej uzupełniały pracę ludzką, zamiast ją zastępować, jednak w przyszłości może się to zmienić. Zmiany następują szybko, jednak ludzie potrzebują więcej czasu, aby się do tego przystosować. Bill Gates również jest za większym udziałem robotów, a na ich pracę chce nałożyć podatek.

Teraz, gdy człowiek na stanowisku w fabryce wypracuje powiedzmy 50 000 dolarów, ta suma zostaje opodatkowana. Jeśli robot zrobi to samo, można by pomyśleć o opodatkowaniu także tej pracy.

Gates widzi w robotach szansę na uwolnienie ludzi od prac, do których nie ma wielu chętnych. Natomiast skierowałby ich tam, gdzie automat nie zdałby egzaminu, a występuje niedobór pracowników, np. w szkołach czy domach opieki. Gates twierdzi, że nie można zrezygnować z podatku dochodowego od robotów, ponieważ te środki mogłyby wspomóc działania aktywizacyjne.

Nie sądzę, że  roboty byłyby wkurzone koniecznością płacenia podatku – mówi.

Jednak dla ludzi takich jak Puzder, chodzi nie tylko o obniżenie kosztów pracy, ale również o osłabienie związków zawodowych czy  zmniejszenie liczby pozwów, na które jego firma jest narażona. Ten fakt nie dziwi, biorąc pod uwagę, że według badań zrobionych przez Restaurant Opportunity Center dwie trzecie kobiet w restauracjach kierowanych przez Puzdera doświadczyło molestowania seksualnego w pracy, a CKE Restaurants zostało zmuszone do zapłacenia pracownikom 9 milionów dolarów z powodu zaległych pensji. Nic więc dziwnego, że Puzder szuka w tej sytuacji innych rozwiązań, takich jak zastąpienie problematycznych pracowników robotami. Oczywiście, właściciele i dyrektorzy wielkich firm pozostaną na swoich miejscach. Tu nie ma miejsca dla maszyn.

Benoît Hamon, kandydat na prezydenta Francji twierdzi, że obecnie, kiedy maszyna zastępuje człowieka na stanowisku, dochód jest przeznaczany dla akcjonariuszy. Proponuje, aby opodatkować te pieniądze i każdemu obywatelowi zapewnić podstawowy dochód, który wynosiłby kilkaset euro miesięcznie. Również Komisja Europejska wydała raport,  w którym wnioskuje, aby roboty były zarejestrowane, a ich właściciele musieliby płacić za szkody, do jakich się przyczynią (np. do zmniejszenia ilości miejsc pracy).

Według Andy’ego Haldane, ekonomisty z Bank of England, 80 milionów miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych i 15 milionów w Wielkiej Brytanii jest zagrożonych z powodu automatyzacji. Są to zwłaszcza zajęcia o najniższym wynagrodzeniu. Oznacza to, że roboty mogą jeszcze powiększyć przepaść między elitami a warstwą osób najbiedniejszych. Takie firmy, jak Y Combinator testują obecnie program, który polega na wypłacaniu obywatelom subsydium płacowego.

Szeroka redystrybucja wśród obywateli dochodów z podatków uzyskanych z opodatkowania automatyki z pewnością spotka się z aplauzem wielu osób. Ale przeciwnicy nałożenia podatków na roboty mają również argumenty na poparcie swojej tezy. Przede wszystkim może to utrudnić rozwój innowacji i nowoczesnych rozwiązań. Niektórzy twierdzą, że robotów jest wręcz za mało, a powinno ich być więcej. Wydajność produkcji stoi w miejscu, nowe technologie są wdrażane zbyt wolno. W takim przypadku opodatkowanie automatów jeszcze pogorszyłyby sprawę.

Jeszcze inni twierdzą, że powinno się raczej zmniejszyć wysokość świadczeń na rzecz państwa, jakie są pobierane z każdej wypłaty, a ludziom pozostawić wolność decydowania, na co przeznaczyć pieniądze. Świat czeka poważna dyskusja – jak najlepiej wykorzystać rozwój automatyzacji, który gwarantuje postęp, ale nie skrzywdzić przy tym ludzi. Czy wszyscy będą zadowoleni z podjętych decyzji?

Bibliografia:

https://www.bloomberg.com/view/articles/2017-02-28/what-s-wrong-with-bill-gates-robot-tax

http://www.marketwatch.com/story/bill-gates-says-robots-should-pay-taxes-if-they-take-your-job-2017-02-17

http://www.salon.com/2017/02/26/automated-labor-apocalypse-why-a-french-socialists-case-for-taxing-robots-is-better-than-bill-gates-idea_partner/

Photo credit: University of Washington, Flickr.

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.