Energia odnawialna a nowe miejsca pracy

Obecnie tendencje ekologiczne są szczególnie żywe i wielu przywódców państw, jak też ich obywateli kładzie na to wyjątkowy nacisk. Energia odnawialna wciąż się rozwija i w niektórych krajach ma coraz większy udział w ogrzewaniu domów, dostarczaniu prądu i ciepłej wody. Ponadto generuje coraz więcej miejsc pracy.

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych

Obecny prezydent USA stawia raczej na dalszy rozwój energii pozyskiwanej z węgla i innych paliw kopalnych, i obiecuje stworzyć dzięki nim nowe miejsca pracy. Jako konserwatysta nie docenia znaczenia energii pozyskiwanej ze słońca czy wiatru. Tymczasem, jak podają statystyki Departamentu Energetyki, w ostatnim czasie przemysł węglowy zatrudniał mniejszą liczbę osób niż obsługa systemów solarnych. Dane wskazują, że w przemyśle wydobywczym, produkcji energii elektrycznej, górnictwie itp. w zeszłym roku było zatrudnionych 1,9 mln osób. Sam przemysł węglowy zatrudniał ok. 160 tysięcy pracowników i zmniejszał zatrudnienie, do czego przyczyniła się głównie niska cena gazu.

Natomiast przy wytwarzaniu energii ze słońca pracowało ok. 373 tysiące osób, a około 100 tysięcy pracowników było zatrudnionych przy pozyskiwaniu energii wiatrowej. Prognozowane jest dalsze zwiększanie zatrudnienia pracowników potrzebnych do obsługi, produkcji oraz instalacji systemów. Jak do tej pory energia odnawialna ma jeszcze niewielki udział procentowy w ogólnej produkcji energii w USA. Największy potencjał jak na razie mają lądowe farmy wiatrowe, zwłaszcza w stanie Teksas i Kalifornii.

Przemysł energii odnawialnej ma wielki potencjał i zapotrzebowanie na instalatorów systemów fotowoltaicznych i paneli słonecznych wciąż rośnie. Średnia płaca w tym sektorze to ok. 42 000 dolarów rocznie. Obecnie można oszacować całkowitą liczbę osób, związanych w jakiś sposób z wytwarzaniem, obsługą czy też sprzedawaniem energii na ok. 6,4 mln Amerykanów. Udział odnawialnych źródeł energii szacuje się według różnych danych na kilkanaście procent. Oczywiście nie w każdym stanie jest kładziony taki sam nacisk na rozwój ekologicznych systemów. Stany takie jak Zachodnia Wirginia czy Wyoming nadal stawiają na przemysł węglowy, który zatrudnia tam ok. 2-3% robotników w wieku produkcyjnym.

Ambitne plany Szkocji

Wiele państw planuje zwiększać udział odnawialnych źródeł energii. Szkocja również miała ambitne plany, aby do końca 2017 roku postawić 950 turbin wiatrowych. Wydawało się, że ma ku temu idealne warunki. Region o zimnym klimacie, wietrzny, z długą linią brzegową. Kilka lat wcześniej Donald Trump usiłował sądownie zablokować projekt postawienia morskich wiatraków, które zakłócałyby mu widok z jego szkockiego pola golfowego. Sprawę tę przegrał, lecz Szkocja jak do tej pory postawiła tylko 63 wiatraki. Złożyły się na to zmniejszone nakłady finansowe, wyzwania związane z trudnym ukształtowaniem terenu i protesty obywatelskie, związane np. z tym, że wiatraki zabijają lecące ptaki i nietoperze. Efekty akustyczne również mogą być uciążliwe dla ludzi.

Plany szkocki rząd miał ambitne. Zakładano, że do 2020 energia elektryczna będzie pochodzić w 100% ze źródeł odnawialnych. Szkocja miała być nawet „Arabią Saudyjską” energii wiatrowej. Jednak nastąpił ogólnoświatowy kryzys, który odczuli również Brytyjczycy. Obecnie, ponieważ szkockie ambicje odzyskania niepodległości rosną, rząd w Londynie ogranicza środki finansowe , a plany tworzenia farm wiatrowych zostały przyhamowane. Zakładano, że farmy wiatrowe dadzą prawie trzydzieści tysięcy nowych miejsc pracy, a ich wartość wyniesie nawet ponad 7 mln funtów (do roku 2020). Niestety, na razie w tej branży zatrudnionych jest zaledwie ok. 500 osób. Mimo to, prace przy budowie nowych turbin, choć znacznie spowolnione, trwają. Szkocja inwestuje 10 mld funtów w farmy położone bliżej brzegów.

Należy stwierdzić, że mimo kontrowersji, energia wiatrowa jest jednak w fazie wzrostu i to nie tylko w Szkocji. Koszty jej wytwarzania znacznie spadły, a produkcja megawatów z wiatru na całym świecie wzrosła dwukrotnie przez ostatnie pięć lat. Alex Salmond, były szkocki minister stwierdził, że opóźnienia w budowie farm mogą być nawet korzystne, bowiem upowszechniają się nowe, bardziej opłacalne i oszczędniejsze technologie. Jak na razie Trump może być spokojny o widok ze swoich pól golfowych, żadna turbina nie zakłóca widoku na morze. Lecz 20 mil dalej jest budowana w nowej technologii pierwsza na świecie pływająca farma wiatrowa. Planowane jest zatrudnienie 200 osób w suchym doku w Kishorn, aby rozwinąć produkcję. Szkocja ma ambitne plany zastąpienia 50% tradycyjnej energii zieloną do roku 2050.

Bibliografia:

https://www.nytimes.com/interactive/2017/04/25/climate/todays-energy-jobs-are-in-solar-not-coal.html?ref=economy&_r=0

http://fortune.com/2017/05/08/solar-panels-fastest-growing-jobs-us/

https://www.bloomberg.com/news/features/2017-05-17/why-did-a-chinese-peroxide-company-pay-1-billion-for-a-talking-cat

Photo credit: CGP Grey, Flickr

Share Button

Powiązane wiadomości

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są za pomocą *



© 2014 Centrum Schumpetera. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.